Lorelei Lestrange
Lorelei jest matką chrzestną Victorii. W czasach swojego dzieciństwa, w trakcie wakacji pomiędzy kolejnymi latami nauki w Hogwarcie i w wolnych chwilach już po jego skończeniu, Victoria bywała częstym gościem rodowej rezydencji Lestrange, a w szczególności ogrodu Maida Vale. W ten sposób nawiązała bliższą więź z Ciocią Lorcią, bo choć Lorelei Lestrange nigdy nie interesowała się szczególnie botaniką, Victoria wręcz przeciwnie. Odwiedzała ogród, kochając jego spokój i rośliny jakie tam rosły, nieraz pomagając Loli zająć się kwiatami, a gdzie nie posiadała odpowiedniej wiedzy, zawsze wyszukiwała jej w księgach. Victoria wie, że dzięki latom kontaktu i rozmów, może liczyć na Lorelei, która w dużej mierze była dla niej wzorem (i być może swoją postawą i charakterem nauczyła Victorię chłodu i dystansu, jakim uderza w ludzi). Częste odwiedziny w ogrodzie i spotkania z Lorelei zaowocowały również kontaktem z jej synami, których Victoria czasami pilnuje, gdy ich matka potrzebuje czasu dla siebie.
Od czasu nieszczęsnych wydarzeń podczas Beltane, Victoria rzadziej pojawiała się w ogrodzie – nie dlatego, że nie chciała, a z braku czasu, skoro świat tak gwałtownie przyspieszył, a sama szukała informacji o tym, co się z nią dzieje. Gwałtownie zmieniło się to we wrześniu 1972, bo znowu jest częstym gościem Maida Vale i nie chodzi wcale o rodziców, którzy od czasu Spalonej Nocy mieszkają w głównej rezydencji rodu.
Minnie McKinnon
Gdyby Victoria miała powiedzieć coś o Minnie McKinnon (znanej jej jako Teresa), to powiedziałaby, że jest to niezła manipulantka, która każdą sytuację chciałaby przekuć w coś, z czego będzie miała zysk. Teoretycznie nie jest to nic złego, ale próba dogadania się z ghoulką według panny Lestrange jest sztuką diabelnie trudną, a ona nie ma do tego aż tyle cierpliwości. Panie nie zapałały do siebie miłością i raczej nie chciałyby mieć ze sobą więcej do czynienia, a oglądanie jak Teresa się odradza nie należało do najprzyjemniejszych doświadczeń w życiu Victorii. Obie nie mogłyby się bardziej od siebie różnić i są swoim absolutnym przeciwieństwem. Victoria nie pała do Minnie nienawiścią, raczej jest dla niej obojętna z lekką nutą niechęci, zaś dla ghoulki Victoria jest… cóż. Jej boginem. To chyba mówi wszystko ich relacji.Wszystko git.