• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[1.09.1972, noc] I'm not a vampire | Rodolphus, Sauriel

[1.09.1972, noc] I'm not a vampire | Rodolphus, Sauriel
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#1
05.02.2025, 11:34  ✶  
1 września 1972
Noc

I'm insane
Well, I can feel it in my bones
Coursing through my veins
When did I become so cold?
For goodness' sakes
Where is my self control?
If home is where my heart is
Then my heart has lost all hope


Jeszcze tego nie wiedział, lecz to nie był jego dzień - czy może raczej noc? Gdy zapuszczał się w uliczkę, prowadzącą na Nokturn, nie myślał o tym, by spuścić głowę lub też rzucić na siebie zaklęcie, pozwalające na ukrycie faktu, że ubranie, w którym był, odstawało od klasycznego nokturnowskiego ubioru. Często tędy przechodził, lecz zwykle dbał o to, by chociaż odrobinę zmienić twarz czy też kolor włosów, by nikt nie powiązał go z tą częścią Magicznego Londynu. Strzeżonego Merlin strzeże. Teraz jednak nie miał tyle czasu, by być przesadnie ostrożnym. Niektóre sprawy należało załatwiać od razu: a list, który wylądował miękko w jego kieszeni, nie pozostawiał mu zbyt wiele czasu na reakcję. Nie, nie był już Mulciberskim psem, gotowym aportować się w dowolne miejsce tylko po to, by szczeknąć na wezwanie Roberta. Ale o niektóre kontakty, poznane przy pomocy nieżyjącego już "sprzedawcy kadzideł", należało dbać. Szczególnie gdy informacje, które od nich płynęły, potrafiły zaskakiwać. W ten miły, przydatny sposób.

Skręcił w prawo, potem w lewo. Mijał ludzi, ubranych przeróżnie. W tanie, poszarzała garnitury, wyblakłe szaty i łachmany. Szaro-bure barwy mieszały się z kolorowymi, chociaż wypłowiałymi już kolorami niepasujących do siebie elementów garderoby, zapewne wyciągniętej ze śmietnika. Nokturn był fascynujący pod tym względem, że nie dało się go sklasyfikować jednoznacznie. Smród i ubóstwo? Zrób dwa kroki w lewo i zajdziesz do burdelu tak bogatego, że nigdy nie widziałeś tak pięknych kobiet. Jako taka prawość? Zejdź po schodkach na Ścieżki, a nigdy stąd nie wyjdziesz. Piękny, psychodeliczny misz-masz, skąpany w oparach opium i większej swobody.

!nokturn
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (11), Rodolphus Lestrange (851), Sauriel Rookwood (505)




Wiadomości w tym wątku
[1.09.1972, noc] I'm not a vampire | Rodolphus, Sauriel - przez Rodolphus Lestrange - 05.02.2025, 11:34
RE: [1.09.1972, noc] I'm not a vampire | Rodolphus, Sauriel - przez Pan Losu - 05.02.2025, 11:34
RE: [1.09.1972, noc] I'm not a vampire | Rodolphus, Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 10.02.2025, 20:42
RE: [1.09.1972, noc] I'm not a vampire | Rodolphus, Sauriel - przez Rodolphus Lestrange - 14.02.2025, 09:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa