-Tak, tylko "trochę" - powiedział, unosząc jedną brew.
No cóż, od teraz, jeśli któryś z sąsiadów przyjdzie do nich z prośbą o pożyczenie cukru lub soli, zaproponuje im użycie zamiast nich czosnku. Sos czosnkowy był dobrą odpowiedzią na ewentualne pytania o tak duża ilość tej rośliny, a może kogoś zainspiruje to do kreatywności w kuchni... Byleby później nie przynosił im swoich wypieków do degustacji.
-Wypadek przy pracy? - spytał. -Mam nadzieję, że jego śmierć nie miała nic wspólnego z tym projektem... - raczej nie musiał mówić na głos, jaka myśl pojawiła się w jego głowie.
Oczywiście, że Charlotte była utalentowaną czarownicą i nie pozwoliłaby pozbyć się jej tak łatwo, ale wciąż miała przy sobie ludzi, którzy się o nią martwili.
O pracę Charlotte więcej nie pytał - z całą pewnością nie chciał znać tych szczegółów, a Charlotte zapewne nie mogła rozmawiać o projekcie poza Departamentem. Wystarczyło, że mieszkanie było całe, nie pojawiły się żadne podejrzane przedmioty (oprócz nadmiaru czosnku) i Benji był cały i zdrowy.
Oczywiście... Czyli miał rację! No bo przecież o co innego mogłoby chodzić? W końcu, gdyby faktycznie zdecydowali się pobrać, zaręczyny wyglądałyby zupełnie inaczej, a w gazecie nie poświęcono by na to tylko kilku zdań.
Westchnął cicho i oparł głowę o szafkę, przez chwilę wpatrując się w matkę bez mrugania.
-I co? Udało wam się? Wkurzyła się? Zemdlałam? Ucieszyła się, że zrobilibyście to, co kazali wam lata temu? I wystarczy, że po prostu powiecie któremuś z nas, żebyśmy nie dowiadywali się z gazet.
Wizja Charlotte, stojącej na ślubnym kobiercu z Jonathanem, wciąż była dziwna, ale z potwierdzeniem, że był to jedynie żart, nie wywoływała już takich nerwów.
Szklanka z herbatą dotknęła jego dolnej wargi, gdy Charlotte wspomniała o pierścionku. Zaraz jednak została odstawiona, a na ustach młodego czarodzieja pojawił się złośliwy uśmiech.
-Jeśli chcesz, mogę spytać w pracy, czy ktoś nie zrobiłby dla ciebie pierścionka zaręczynowego. Lubią mnie - przynajmniej tak mu się wydawało - więc może odpuszczą mi to Prawo Własności.