• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent

[ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#5
06.02.2025, 01:31  ✶  
Gdyby nikt nie zadał mu pytania, siedziałby w ciszy i czytał o dzieciach poparzonych przez Amerykanów tak długo, aż Basiliusowi nie skończyłby się czas. Ale proszę - jednak się odezwał, zadał jakieś pytanie, czegoś tam chciał się o nim dowiedzieć. Z jakiegoś powodu to, że darowano sobie z nim wszystkie dzień dobry i spierdalaj, wywołało w nim głębokie, szczeniackie uczucie triumfu. Bo tak, to budowało wrażenie, jakby naciągnął sobie jakieś zasady... Nie miał w sobie zbyt wiele cech, co by go uczyniły dobrym aktorem. Doświadczenie sceniczne i ogólny dar do występowania pozwalały co prawda powstrzymać żenujący, nerwowy uśmiech chcący wypełznąć na zewnątrz, ale ten człowiek był wulkanem emocji wyciekających tu i ówdzie. Mimo opuszczonych kącików ust widać więc po nim było, że go ta cała sytuacja bawi. I tak - robił to dla Laurenta i nie zamierzał przeciągać tej struny zbyt mocno, ale też nie zamierzał darować dania mu przedsmaku tego, co mogłoby się wydarzyć, gdyby zapomniał jak to jest kiedy się zapomni, że ten łachudra, co go wpuścił do swojego domu i życia, faktycznie zaradnym był fachowcem i lubił spełniać jego zachcianki, ale był też człowiekiem wyjątkowo mało plastycznym jeżeli chodziło o korekty wyniszczających go nawyków. Nie chciał zmieniać tego, w jaki sposób spał. Nie chciał przestawać palić ani papierosów, ani smacka. Lubił się napić i nie widział w tym problemu (no dobra - tej nocy kiedy go ściągał z plaży, spił się za mocno, ale naprawdę miał wtedy solidny powód i jeżeli cały ten Basilius był chociaż trochę poczciwym gościem, to też by się wtedy najebał w trzy dupy - tak wyglądał świat).

- Blisko dwie dekady temu - rzucił jakby od niechcenia, całkowicie świadomy tego, że odczytają to jako kaszlę od papierosów od dwudziestu lat. Ale chciał zrobić coś o wiele bardziej irytującego niż oczywiste naciąganie faktów. - Zaczęli w 1955, a potem tak się wciągnęli, że zdechło tam już z milion ludzi. Żołnierzy i cywilów, w tym dzieciaki, tutaj o - rzucił tę gazetę na stół, nic tak nie budowało pozytywnej atmosfery jak historia o martwych dzieciach mówiona przez kogoś, kto musiał mieć jakieś ujemne rzuty na charyzmę, bo naprawdę - powinien zamknąć mordę - piszą, że mieli zrzucić napalm na miasto, bo się tam krył po krzakach Wietkong, ta ich skośna partyzantka, a rozjebali mieszkańców. Nadal nie wycofali tych zjebanych wojsk. Tyle rzeczy, żeby się przejąć, a was zajmuje to, że chłop co kopci jak lokomotywa, kaszle od tego rano. - I wydawał się tym faktem bardzo niepocieszony. Do tego stopnia, żeby w tym teatrzyku odpalić sobie papierosa, jak gdyby nigdy nic, a jednak była w tym dostrzegalna jakaś uległość wobec pana tego domu, bo wydychany dym, zamiast rozbijać się o sufit, grzecznie gromadził się w niewidzialnej, wyczarowanej do tego bezróżdżkowo kopule. Tylko dlatego, że Laurent nie lubił jak później śmierdziała mu od tego kanapa. - Nie wiem, kurwa, kiedy. Pewnie z więcej niż trzy lata - bo tyle był w cyrku i już kaszlał. - Czy możesz zadać mi wszystkie pytania hurtem? - Chciał dodać: żebym mógł je wszystkie naraz olać, ale Laurent schował twarz w dłonie i Crow musiał odkryć to dziwne uczucie w żołądku mówiące mu przestań...


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1250), Laurent Prewett (2381), The Edge (2314)




Wiadomości w tym wątku
[ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.01.2025, 00:37
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez The Edge - 25.01.2025, 21:23
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez Basilius Prewett - 03.02.2025, 01:42
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 06.02.2025, 01:04
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez The Edge - 06.02.2025, 01:31
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez Basilius Prewett - 11.02.2025, 02:59
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 12.02.2025, 23:23
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez The Edge - 16.02.2025, 00:11
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez Basilius Prewett - 22.02.2025, 19:00
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 03.03.2025, 21:15
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez The Edge - 23.03.2025, 17:58
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez Basilius Prewett - 31.03.2025, 13:21
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 23.12.2025, 11:15
RE: [ranek 25.08.1972] Lekarz będzie potrzebował doktora | Basilius & The Edge & Laurent - przez The Edge - 23.01.2026, 03:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa