06.02.2025, 16:21 ✶
Żałował, że zaczął te całe filozoficzne dywagacje. Jego ojciec zawsze wierzył w mądrość starożytnych i powolne wypaczanie się cywilizacji. Postęp... Czy w ogóle był możliwy? Przecież Rzym miał pełno takich Anthonych Shafiqów - bogatych patrycjuszy, którzy mogli swobodnie kształtować własne życie i życia innych ludzi. Ten tutaj, jak gdyby nigdy nic, organizował sympozjon, a wszyscy poważni historycy zgadzali się na te przebieranki. Ile osób przyszło tu tylko ze względu na Shafiqa i możliwość nawiązania z nim jakiegokolwiek kontaktu? To właśnie była władza.
Objawiała się też w przestrzeni interpersonalnej. W razie rozmowy z każdą inną osobą, Icarus by od razu bronił ojca. Tu, natomiast, miał wątpliwości. Szczególnie, gdy Dedalus Prewett starał się obecnie nie wywalić się z krzesła. A gdyby stanął na nogach, może trzeba by było wzywać Basila...
– Nie jestem pewien. Nie chcę... Po prostu wiem, że jak się od niego odłączę i spróbuję działać sam, skończę jak mój imiennik. Ojciec powtarza mi często, że ambicja wcale nie jest takim dobrym przyjacielem, jak by się mogło wydawać. Jest... zdradliwa. Muszę do pracy podchodzić z pokorą i wtedy wszystko... się uda.
Nie brzmiał, jakby wierzył w swoje słowa. Czuł gdzieś w głębi serca, że z takim podejściem całe życie będzie zaledwie asystentem, a nigdy prawdziwym historykiem. Zresztą... jakiekolwiek próby sięgnięcia po niezależność źle się kończyły. Tak jak to było z Moną...
Objawiała się też w przestrzeni interpersonalnej. W razie rozmowy z każdą inną osobą, Icarus by od razu bronił ojca. Tu, natomiast, miał wątpliwości. Szczególnie, gdy Dedalus Prewett starał się obecnie nie wywalić się z krzesła. A gdyby stanął na nogach, może trzeba by było wzywać Basila...
– Nie jestem pewien. Nie chcę... Po prostu wiem, że jak się od niego odłączę i spróbuję działać sam, skończę jak mój imiennik. Ojciec powtarza mi często, że ambicja wcale nie jest takim dobrym przyjacielem, jak by się mogło wydawać. Jest... zdradliwa. Muszę do pracy podchodzić z pokorą i wtedy wszystko... się uda.
Nie brzmiał, jakby wierzył w swoje słowa. Czuł gdzieś w głębi serca, że z takim podejściem całe życie będzie zaledwie asystentem, a nigdy prawdziwym historykiem. Zresztą... jakiekolwiek próby sięgnięcia po niezależność źle się kończyły. Tak jak to było z Moną...