07.02.2025, 22:30 ✶
03 | 09 | 72
Ma chère,
sporo mamy do nadrobienia i powinnam zadać w tym liście wiele sensownych pytań, ale zacznę od tego, które najbardziej mnie męczy. Gdzie się podział Twój mąż? Nie pytam o niego z czystej kurtuazji, lecz z narastającej coraz mocniej irytacji. Pisałam do niego latem ze dwa razy, ale listy giną w czarnej dziurze jego zapomnienia. Niedługo wracam, weźże go wyciągnij z piwnicy, niech je przeczyta i chociaż poudaje, że mu zależy. Nie wierzę, że go otoczyły nagle jakieś czary, co się nie pozwalają przedrzeć sowie, zaklął mnie z jakiegoś powodu w milczeniu jak w bursztynie.
Wracam niedługo do Anglii, więc się zobaczymy. Kupiłam Ci tu nawet coś, pewnie Ci się spodoba. Będziesz mogła założyć na następne przyjęcie, ślicznotko. Mam nadzieję, że Ci się układa w tym jakże burzliwym i porywającym świecie nieruchomości.
Primrose