• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander

[06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander
Cień Prokrusta
the stronger becomes
master of the weaker
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
187 cm wzrostu, blond włosy i niebieskie oczy. Ubrany elegancko, od linijki, głównie w beże, brązy i błękity. Pachnie subtelnymi, cytrusowymi perfumami. Rzadko pokazuje emocje, mówi szybkim, oschłym monotonem. Porusza się spokojnie, dumnie i sztywno.

Desmond Malfoy
#3
11.02.2025, 04:09  ✶  
Zesztywniał, niemrawym wzrokiem obrzucając miękką dłoń opartą o jego pierś. Potrzebował kilku sekund wyważonego bezczynu, by wreszcie spojrzeć na Oleandra; w wilgotnych oczach miał już nie stres, lecz lęk. To wcale nie wyglądało już jak transakcja biznesowa. I nikt inny, nikt inny nie był temu bardziej winien, niż on sam. Nie mógł dłużej się okłamywać.

"Chciałbym doświadczyć twoich pragnień" – pragnął uciec. Zagryzł zęby, wiedząc doskonale, że przed deportacją powstrzymywał go jedynie fakt, że musiałby się przed nią zdobyć na otwarte odtrącenie jego ręki. Wyciągnął dłoń ku jego licu, ledwo unikając przy tym wetknięcia mu palca do ucha, i niewprawnie pogłaskał jego policzek, wzrokiem błądząc w okolicy jego ust, niepokojąco długo zatrzymując się na ich lewym kąciku. W jego umyśle kiełkowała myśl, której myśleć nie chciał, ta bolesna świadomość, że istnieje inna droga. Że mógłby czuć się inaczej.

Ale czyż nie wolał znanego bólu? Przywykł do jednego rodzaju tortur, obawiał się tylko tych nieznanych. W każdej rutynie istniał pewien komfort, pewna poniżająca przyjemność. Jego palce spełzły na kark przyjaciela, wpijając się głęboko w posrebrzane loki. Chciał za nie szarpnąć, chciał zmusić go, żeby osunął się na kolana, ale był na to zbyt pijany, osunąłby się na nie wraz z nim. To mijałoby się z celem.

Wszystko byłoby o tyle prostsze, gdyby Oleander nie patrzył teraz na niego. Wolałby go widzieć z opuszczonymi powiekami, z błogą sennością na twarzy, z bezwładnymi rękoma, które każdym obcym, nieoczekiwanym gestem nie wyrywałyby go z samotnej, solipsystycznej nie-rzeczywistości. Wtedy już nie Oleander, ale zwykłe, anonimowe ciało, poddawałoby się jego dotykowi w absolutnym milczeniu, pozwalając niezachwianemu spokoju trwać aż do rana. Aż do końca. Perfekcyjna separacja emocjonalna. To byłoby jak zwykła fantazja, jak bezpieczny wojeryzm. Jak patrzenie na zdjęcia w gazetkach, których nie widział od czasu misji z Lorraine i których zobaczyć nigdy nie chciał, których sam nie posiadał i których miesiące temu nie nabył, paranoicznie ukrywając się pod eliksirem wielosokowym.

Raz jeszcze spojrzał w jego oczy. Ich ciepła, soczysta zieleń trwała w swojej naiwności rozpromieniona niby letnim słońcem, symbol niegasnącej nadziei.
– Przykro mi. – Wypuścił jego włosy z ręki. Jego dłoń niepewnie przesunęła się w dół, ostatecznie spoczywając na kibici Oleandra. Czuł pałające od niego ciepło nawet przez materiał koszuli, brzeg skórzanego paska spinającego jego spodnie uginał się pod jego palcami. – Tak bardzo mi przykro.

Kawałek po kawałku niszczył siebie samego. Jeszcze kilka lat i nie zostanie z niego nic.

Desperacko balansując na krawędzi komody, wsunął rękę pod koszulę przyjaciela i przyciągnął go do siebie, z gorzkim brakiem zaskoczenia zauważając, że pomimo obiektywnej świadomości tego, jak odrażające było to wszystko, wewnętrznie czuł wszystko poza obrzydzeniem.
Przytulił go. Spod smrodu trawionego alkoholu w swoim oddechu wyczuwał jego perfumy. Cynamon, sandałowiec, agar, róża... i blady, przyćmiony jaśmin. Dopiero teraz zorientował się, jak bardzo nienawidzi jaśminu. Nie odsunął się; wdychał go dalej.
– Czy. Będę. Uh. Będziemy – mamrotał z trudem. – Kłaść s-się. Siadać.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Desmond Malfoy (1865), Oleander Crouch (2646)




Wiadomości w tym wątku
[06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 06.10.2024, 02:35
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 19.10.2024, 16:59
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 11.02.2025, 04:09
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 25.02.2025, 02:44
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 27.02.2025, 04:08
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 04.03.2025, 03:50
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 22.08.2025, 01:13
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 26.08.2025, 02:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa