11.02.2025, 13:13 ✶
06.09.1972, Londyn
Kochany Lou,
myślę, że prędzej widziałam Cię nad książkami, niż nad roślinami. O ile dobrze pamiętam, odkąd ukończyłeś kurs Zielarstwa, to nie zbliżałeś się do roślin, czy może się mylę? Mam poczucie, że o różach, to masz takie same pojęcie, jak Borgin o sadzeniu ogórków (czyli żadne; musiałam im pomóc, bo gotowi byli podlewać te biedne rośliny alkoholem).
Zobaczę je, nie panikuj. Wezmę ze sobą kogoś, kto jest równie biegły w faunie i florze, co ja. Napiszę Ci co się dowiedziałam, ale nie próbuj się wymigać od przejrzenia kronik, doskonale wiem, co właśnie próbujesz zrobić. To może być równie niezbędne, jak obejrzenie kwiatów.
Całuję,
Victoria