12.02.2025, 20:41 ✶
Dolina Godryka, 3 września 1972
Droga Brenno,
Gdyby jeszcze było za co przepraszać, to mógłbym to rzeczywiście zaakceptować. Jako, że nic się nie stało, z przykrością muszą stwierdzić, że owych przeprosin nie przyjmuję.
W kwestii runy - ciężko mi powiedzieć. W mojej ojczyźnie korzysta się z wszelkiej maści run, więc i ta musiała być pewnie wykorzystana. Nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie gdzie, kiedy i u kogo. Jestem jednak święcie przekonany, że musiała mi kiedyś mignąć przed oczami na Islandii.
Nie ma jakiejś stricte zasady, że daną runę można umieścić tylko na domostwie, a inną na jakimś przedmiocie. Każdy umieszcza je według własnych potrzeb. Nikt nie przyjdzie i nie skarci Ciebie za to, że akurat taka runa zdobi Twoją biżuterię.
Być może to on. Ciężko mi stwierdzić, ponieważ tak jak wspomniałem, nie był za bardzo rozmowny. Wierzę jednak, że Twoje umiejętności percepcji i moje - co najmniej średnie - umiejętności opisywania ludzi z pamięci, pomogły wysnuć Ci odpowiedni wniosek. Jestem rad, że ów mężczyzna nie jest jakimś nikczemnikiem, a porządnym obywatelem, który jest zaangażowany w dobro społeczeństwa.
Nasze drzwi zawsze stoją dla Ciebie otworem. Czuj się zaproszona.
Z serdecznymi pozdrowieniami,
Hjalmar