12.02.2025, 23:54 ✶
To co Richard przeczytał w odpowiedzi, było dla niego mocnym zaskoczeniem, aż złapał się za głowę. Musiał chwilę ochłonąć, nim udzielił odpowiedzi na ten list.
Szanowna Pani,
Szczerze przyznam, że nic mi nie wiadomo o tym zdarzeniu. Jeżeli tego czynu dopuścił się członek mojej rodziny, chciałbym sprawę wyjaśnić osobiście, jeżeli to w ogóle możliwe i zgodziłaby się Pani na spotkanie.
Olibanum, zależałoby na utrzymaniu w dalszym ciągu pozytywnych stosunków współpracy i umów. Jeżeli decyzja Necronomiconu jest definitywnie ostateczna, Olibanum ją uszanuje. Jednakże chciałbym dowiedzieć się szczegółów, aby podjąć odpowiednie kroki w tej sprawie ze swojej strony, aby zapobiec w przyszłości podobnych sytuacji.
Czy wspomniana napaść agresji, miała charakter zawodowy, czy prywatny?
A także, kto z imienia posiadającego nazwisko Mulciber, dopuścił się takiego czynu?
Londyn 7 września 1972r.
Szanowna Pani,
Szczerze przyznam, że nic mi nie wiadomo o tym zdarzeniu. Jeżeli tego czynu dopuścił się członek mojej rodziny, chciałbym sprawę wyjaśnić osobiście, jeżeli to w ogóle możliwe i zgodziłaby się Pani na spotkanie.
Olibanum, zależałoby na utrzymaniu w dalszym ciągu pozytywnych stosunków współpracy i umów. Jeżeli decyzja Necronomiconu jest definitywnie ostateczna, Olibanum ją uszanuje. Jednakże chciałbym dowiedzieć się szczegółów, aby podjąć odpowiednie kroki w tej sprawie ze swojej strony, aby zapobiec w przyszłości podobnych sytuacji.
Czy wspomniana napaść agresji, miała charakter zawodowy, czy prywatny?
A także, kto z imienia posiadającego nazwisko Mulciber, dopuścił się takiego czynu?
Z poważaniem,
Richard Mulciber