29.01.2023, 22:39 ✶
Londyn 30.04.1972
Pajacku Mój Najdroższy,
Nie wierzę, że nie uwierzę, w końcu widziałam już na swoje oczy naprawdę dziwne sytuacje, jak chociażby najświeższa z nich, ta krwiożercza gęś, która chciała nas zamordować. NIC MNIE JUŻ NIE ZDZIWI WIĘC.
William Seksi, pamiętam go. Do dzisiaj nie do końca rozumiem, o co w tym chodziło, co w tym dziwnego, że widzieli ducha? Jakby milion ich na świecie nie było.
NIE ZAMORDOWALIŚMY GĘSI!!!! Ona popełniła samobójstwo mój drogi i tego masz się trzymać, bo Ci łeb ukręcę.
Castiel, ach nie zauważyłam go. Wspominałam Ci w ogóle o tym, że to jest mój specjalista od klątwy. Starzy mi go opłacili, żeby pomógł mi walczyć z zalewaniem wszystkiego. W ogóle, to z nim coś jest nie halo, bo wyciągałam go słuchaj ostatnio z jeziora, gdzie sobie siedział na dnie, coś gadał, że jego życie straciło sens, w ogóle, jakby się chciał zabić. Te stoły mi się coś wydają podejrzane, ale nie chcę go osądzać, może znowu chciał sobie zrobić krzywdę? TYLKO DLACZEGO TY też musiałeś oberwać.
SERIO rozwaliliście to wszystko, bo się zagapiliście na nogi jakiejś starej dupy? Warto chociaż było?
Z tymi gaciami to w ogóle. Miałam Ci powiedzieć, że poznałam dzisiaj też jakiegoś typa Rookwooda, na imię ma Chester, stary dziad, co wyżej sra niż dupę ma. Myślałam, że mu przywalę przy wszystkich, tak mnie wkurzył, na szczęście oddelegowali mnie do latania na miotle, bo bym nie wytrzymała. W ogóle mam być z nim w parze podczas patrolu na Beltane i trochę się cykam wiesz, nie wyglądał na normalnego.
Na pewno ciastkiem nie pogardzę, chętnie zjem ich kilka, jestem zła, że muszę pracować, moglibyśmy sobie poleżeć gdzieś w trójkę na trawie jak zawsze.
Buziaczki
Heath