14.02.2025, 03:05 ✶
26 sierpnia 1972
Panno Malfoy,
Jakkolwiek górnolotne nie byłyby panny słowa, ciężko mi dopatrzeć się w nich zrządzenia losu, o którym przeczytałem w otrzymanym liście. Nadanie tamtej sytuacji wymarzonej nazwy nie zmieni faktu, który zaznaczyła panna w pierwszych słowach - nie znamy się.
Przytaczanie imienia Sarah Macmillan w tej korespondencji jest równie w złym guście co znakomicie świadczy o tym, jakiego pokroju przyjaciółkami musicie być, czego szczerze jej w takiej sytuacji współczuję. Cokolwiek jednak panna Macmillan zdecydowała mi się powiedzieć, niewiele miało to wspólnego z rzekomymi widzeniami, jakie najwyraźniej pani i pani przyjaciółki postanowiłyście mieć.
Z tonu listu odnoszę wrażenie, że jesteś przyzwyczajona do zadawania pytań, na które odpowiada głucha cisza. Polecam więc udanie się do najlepiej nadającego się ku temu miejsca - kaplicy. W przypadku bardziej wartościowych pytań niewątpliwie pomoże ci Arcykapłan kowenu. W końcu to on i jego małżonka najlepiej rozumieją odruchy serca Dziewicy, Matki i Staruchy.
Leviathan Rowle