14.02.2025, 11:49 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.02.2025, 11:53 przez Lorraine Malfoy.)
—07/09/1972—
Rzeczy, które robię z miłości, wzdychała Lorraine, odpisując na przynoszone jej liściki z cierpliwością godną samej bogini Matki.
1.
Niewielki zapas, który mamy, musi wystarczyć na jakiś czas, nie dramatyzuj, kochany.
[Pod spodem, Lorraine nabazgrała na szybko wielki, koślawy grzyb z komicznie nadgryzionym kapeluszem, na którym siedziała malutka Maeve – najbardziej staranny i szczegółowy element rysunku – trzymająca w rękach malutkie grzybki, tak, jakby chciała je wepchnąć do buzi... Co robiła, w nieskończoność, bo szkic został zaklęty tak, żeby się ruszał.]
Lorraine
[Pod spodem, Lorraine nabazgrała na szybko wielki, koślawy grzyb z komicznie nadgryzionym kapeluszem, na którym siedziała malutka Maeve – najbardziej staranny i szczegółowy element rysunku – trzymająca w rękach malutkie grzybki, tak, jakby chciała je wepchnąć do buzi... Co robiła, w nieskończoność, bo szkic został zaklęty tak, żeby się ruszał.]
2.
Napisałam list do Woody'ego z samego rana, kiedy jeszcze spałeś. Nie wątpię, że poleci mi wytwórcę świec, który spełni moje oczekiwania. Nie szkodzi zapytać także i Caina.
3.

Odsunę ten fotel specjalnie, żebyś się o niego zaczepił, i przewrócił na ten swój głupi ryj, bo wiem, że chodzisz wszędzie na pamięć, zamiast patrzeć pod nogi. Przecież prosiłam Cię, żebyś jej przypilnował.
Na szczęście, i tak potrzebna nam renowacja...
Na szczęście, i tak potrzebna nam renowacja...
Chcesz coś do jedzenia?
Delilah
4.
Dziękuję.
Wiadomość zapisano na odwrocie liściku od Baldwina.