• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows

jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#12
18.02.2025, 00:12  ✶  

Kiedy słowa go zawodziły, kiedy głos drżał, a skupienie się rozpływało na rzecz emocji, wyciągał do niego dłonie, całował
jego dłoń, przytulał go na moment mocniej, przytulając się do jego serca. Biło mocno - lecz nie tak, jak powinno bić. Tam czaił się strach i coś jeszcze. Coś, co przerażało Laurenta najbardziej - że Flynn był martwy za życia. Niby tutaj, a jednak jakby gdzieś poza zasięgiem każdego przeciętnego człowieka. Gdzieś, gdzie nawet syreni śpiew nie sięgał. Chciał go tu ściągnąć, ale nie potrafił robić takich rzeczy gwałtownie i siłą. Miał tylko swoje słabe ręce - i tylko wielkie serce, które chciał, by Flynn poczuł, że bije dla niego i teraz - razem z nim. Dlatego w pewnym momencie ułożył sobie jego dłoń na swojej klatce piersiowej i pozwalał mu czuć dokładnie to samo, co odczuwał on, kiedy przytulał się do jego piersi. Te dwa serca biły dla siebie, prawda? Naiwne. Straszna historia w końcu złapała go w swoje sidła. Flynn sprawił, że stała się bardzo realna. Dla niego - człowieka, który wyobraźnię miał bardzo bogatą i śpiewem mógłby odtworzyć to, o czym właśnie słuchał. Wręcz czuł tę klaustrofobiczną ciemność, którą musieli pokonywać, żeby dostać się do swojego celu. Geraldine wydawała się w tym wręcz obsesyjna. Nie ona jednak była tutaj najważniejsza. Najważniejszy był Flynn - główny bohater tej opowieści, który niby znalazł się pod ziemią - w miejscu, do którego przywykł - a jednocześnie mówił tak, jakby naprawdę doswiadczył największego koszmaru, jaki mógł się mu przytrafić. Czuł to razem z nim. Czuł duchotę. Szorstkość ścian, o którą się ocierali. To niedowierzanie, że to ON musi im tłumaczyć, dlaczego ich popierdoliło i nie można w takim koszmarze po prostu kogoś zostawić! Och tak, przeżywał ją razem z nim. Do samiuśkiego końca, kiedy...

Dostał w twarz.

Do... Raziela? Może tam został ranny, może Raziel znał się na medycynie - tak, to było logiczne, wydawało się logiczne. Tylko jak potem trafił do Nory..? Nekrolog. Płacz. Uniósł się i usiadł na tym łóżku, żeby przygarnąć Flynna w swoje ramiona i otulić go ramionami. Płacz. Serce mu pękło na pół, kiedy zobaczył te emocje, które w końcu popłynęły. W końcu wyszły na zewnątrz.

- Och, Flynn... - Co miał powiedzieć? Zadawać głupie pytania, CZYJ był ten nekrolog? Bo może jego matki! Nie. Flynn nie byłby na skraju załamania nerwowego, gdyby tak było. Skraju? Przecież on był załamany! Złamany w ten najgorszy sposób, w którym człowiek już chce tylko... nie istnieć. Zamknąć oczy i przestać istnieć. - Płacz. Płacz, ile tylko chcesz. Jestem tu z tobą i będę, ile tylko będziesz potrzebował. - Pocałował go w głowę, pozwalając mu, jeśli tylko chciał, schować się wręcz w jego ramionach, schować swoją twarz, wylewać te gorące łzy na perłową koszulę nocną z kaszmiru. Stracić kogoś takiego, jak Raziel..? Kogoś, kogo Flynn opisywał, że rozumie go bez słów? Że jest jak druga połówka ciebie? Znająca cię najlepiej? Nie wyobrażał sobie tego, ale też nikogo takiego nie miał - więc jak mógłby pojąć swoim małym mózgiem, jakie było to uczucie? A jednak... w całym tym współczuciu i empatii jego głowa urodziła to jedno, mroczne zdanie: ulżyło mi. Zdanie tak brzydkie, że wypadł je od razu i prawie się skrzywił z obrzydzenia. Obrzydzenia do siebie samego. Przeniósł więc od razu ciężar tych myśli na nowo na zalewające go fale empatii, które rozdzierały jego serce. I bardzo szybko dotarło do niego, że nie ma na to nawet połowy sił, jaką chciałby mieć.

- Tak bardzo mi przykro, kochanie... - Zaczął płakać razem z nim.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8753), The Edge (9482)




Wiadomości w tym wątku
jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 16.02.2025, 13:43
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 16.02.2025, 16:26
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 16.02.2025, 20:33
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 16.02.2025, 21:12
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 16.02.2025, 22:05
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 16.02.2025, 22:54
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 17.02.2025, 01:53
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 17.02.2025, 12:33
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 17.02.2025, 14:45
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 17.02.2025, 20:18
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 17.02.2025, 21:19
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 18.02.2025, 00:12
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 19.02.2025, 22:27
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 19.02.2025, 23:23
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 20.02.2025, 00:47
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 20.02.2025, 01:27
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 21.02.2025, 23:34
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 22.02.2025, 21:50
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 23.02.2025, 00:12
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 23.02.2025, 01:48
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 23.02.2025, 13:07
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 24.02.2025, 01:34
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 24.02.2025, 21:14
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 25.02.2025, 15:55
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 27.02.2025, 10:24
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 28.02.2025, 11:56
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 09.03.2025, 14:10
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 10.03.2025, 13:42
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 11.03.2025, 00:28
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 11.03.2025, 22:23
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 23.03.2025, 17:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa