not a talker ❞
![[Obrazek: ZMZ4TL9.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=ZMZ4TL9.jpeg)
Mistrzyni Eliksirów – Avelina bardzo długo starała się o to, aby być perfekcyjną w warzeniu eliksirów. Całe dnie w szkole spędzała na nauce zielarstwa oraz eliksirów. Chciałaby przyczynić się do powstania większej ilości leczniczych mikstur, wymyślić leki na nieuleczalne choroby. Chciałaby stać się alchemiczką i być z tego znaną. Pracuje w Miksturach Raven'a, ale od czerwca wraz z Olivią Quirke stara się doprowadzić do otworzenia przez nią nowej apteki.
Milczący Kot – już w szkole w pierwszej klasie zainteresowała się transmutacją i animagią. Ten zakres zaklęć był dla niej idealny, perfekcyjny wręcz. Jedyna magia, która jej dobrze wychodziła. Już na czwartym roku udało jej się przemienić w czarnego kota. Avelina jest raczej spokojną osobą, cichą i niepewną. W tłumie starała się zawsze zlewać z tłem, aby nikt jej nie zauważył.
Przyjaźń i Rodzina – to są ważne wartości w jej życiu, więc możesz ją też kojarzyć z tego, że orbituje wokół osób dla niej istotnych, możesz widzieć ją często w Norze Nory, gdzieś niedaleko Brenny lub innych Longbottomów czy też w towarzystwie Olivii.
W lustrze Ain Eingarp widzę siebie w objęciach jakiegoś mężczyzny, wstydzę się tego pragnienia, ale od zawsze marzyłam o tym, aby mieć rodzinę, aby wracać do domu i mieć ukochaną osobę. To dla mnie wstydliwe marzenie, ponieważ zawsze stroniłam od ludzi. Żyłam pracą, a serce chowałam skrupulatnie w pudełku na dnie podświadomości. Nie wiem, czy nadal będę widzieć to pragnienie, ponieważ zostałam złamana tego lata.
Bogin przyjmuje przy mnie formę wściekłego psa. Nie oznacza to, że boję się psów, ale jako dziecko będąc u moich dziadków na wsi bawiłam się na łące i z lasu wyszedł wielki, wściekły pies. Miał ogromne kły i piana leciała mu z ust. Szedł w moim kierunku warcząc groźnie, a ja nie mogłam nic na to poradzić. Wtedy nadjechał mój dziadek i mnie obronił, ale od tamtej pory mam respekt do psów. Te spokojne wywołują u mnie lekki dyskomfort, ale jak jakiś zaczyna na mnie warczeć to po prostu czuję strach.
Amortencja pachnie mi starymi księgami, które towarzyszyły mi od dzieciństwa w domu i pracy moich rodziców; trawą o poranku, która kojarzy mi się z dzieciństwem spędzanym na wsi; kawą, którą mogę kupić u Nory i którą przynosi mi Fergus.
Moje ulubione zaklęcie to Lumos. Lubię jego kolor i kojarzy mi się z czasami beztroski, gdy wymykałam się z dormitorium, aby zwiedzić zamek po ciszy nocnej, lub jak czytałam książki po nocach.
Mój patronus przyjmuje formę kota. Tak zgaduję, ponieważ moją formą animaga jest kot, więc myślę, że to właśnie gra w mojej duszy.
Wróżbiarstwo to dla mnie ciekawa forma poznawania losu ludzi. Sama nie jestem wybitną wróżbiarką, ale lubię z tej formy czasami korzystać.
Czarna magia? Cóż istnieje i źle wykorzystywana sprawia wiele problemów.
Za swoje największe osiągnięcie uważam wytwarzane przeze mnie eliksiry. Bardzo staram się, gdy je przyrządzam i czuję się szczęśliwa, gdy to robię.
Stoję po stronie, która nie będzie sprawiać przykrości i ranić innych ludzi. Nie lubię, gdy komuś dzieje się krzywda i wolałabym, aby świat był po prostu spokojny oraz dobry.
Moje serce należy do nikogo – tego bym najbardziej chciała. Rzeczywistość może być bardzo bolesna.