• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy

[02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#8
18.02.2025, 15:36  ✶  
Wczesny poranek otulił mnie swoją chłodną aurą, gdy wspinałem się po zniszczonej ścianie budynku, ale ruchy mięśni rozgrzewały moje ciało. Na ten moment jeszcze nie było mi zimno. Wprost przeciwnie. Całe szczęście, wschodzące słońce nie świeciło mi w oczy, a jedynie grzało plecy, a przy okazji pozwalało mi lepiej widzieć każdy kolejny krok. Wiedziałem, że to, co robię, jest niebezpieczne, ale nie mogłem się powstrzymać. Na razie nie doznałem żadnego oszałamiającego zaklęcia, które mogłoby mnie zaskoczyć, więc wszystko szło zgodnie z planem.
Skupiony na ruchach, nie myślałem o zmęczeniu. Miałem za sobą wiele akcji, wiele zaklęć, które nie zawsze działały tak, jak powinny. Często zdarzało się, że magia nie pozwalała mi dotrzeć tam, gdzie chciałem być. Dlatego poleganie na fizycznej sile stało się moim pierwszym instynktem.
W końcu dotarłem na balkon, tuż obok stworzenia, które z zaciekawieniem obserwowało moje poczynania. Przez chwilę nasze spojrzenia się spotkały - jego oczy były pełne nieufności, moje też. W tej chwili cała moja uwaga skupiła się na tym, by go złapać i zdjąć z tego miejsca. Kot był sprytny, ale ja byłem zdeterminowany. Próbując przystąpić do akcji, zbliżyłem się do kociego towarzysza. Zebrałem siły, podszedłem bliżej i wyciągnąłem rękę w stronę kota. Nie byłem pewien, czy to zwierzę rozumie, co się dzieje, ale miałem zamiar je złapać. W końcu, to był powód mojej wspinaczki. Dawaj, mały, przyjdź do mnie pomyślałem, ale bydle miało inne plany. Miałem go już na wyciągnięcie ręki, gdy nagle, jakby wyczuwając moją intencję, zareagował tak jak ostrzegła kobieta na dole - spróbował spierdolić. Tyle tylko, że zamiast bokiem, on wyskoczył w moją stronę, a ja nie zdążyłem się przygotować. W jednej chwili skoczył na mnie, jego pazury praktycznie wbiły się w moją głowę. Zaskoczony, zachybotałem się, próbując utrzymać równowagę. Wydawało mi się, że czas zwolnił, gdy kot odbił się ode mnie i z gracją skoczył w dół. W tej samej chwili poczułem, jak moje ciało przechyliło się w stronę krawędzi.
Z całych sił starałem się nie spaść, nie sturlać się na balkon niżej, a już na pewno nie zaliczyć upadku na ziemię. Wszystko potoczyło się nie tak, jak planowałem. Tak właściwie to nie planowałem, bo szedłem na żywioł - to było widać. Czułem, jak moje ciało zaczyna się chybotać, a lądowanie na twardych kaflach poniżej stało się nagle bardzo realnym zagrożeniem. Ostatecznie po chwili walki z grawitacją udało mi się ustabilizować pozycję. Wciąż jednak czułem pulsującą energię w całym ciele. Serce biło mi jak oszalałe.
Zerknąłem w dół, żeby zobaczyć, czy nieznajoma kobieta na dole złapała kota. W tym samym czasie kątem oka zauważyłem ruch zasłonek w oknie wyżej. To była inna kobieta - starsza pani o nieprzyjaznym wyrazie twarzy, która sprawiała wrażenie, jakby miała zamiar wyjść na balkon, żeby zapalić. Jeszcze mnie nie zauważyła, ale wiedziałem, że to tylko kwestia czasu, zanim spojrzy w dół i narobi rabanu. Zamarłem. Miałem nadzieję, że to, co się wydarzyło, jakimś cudem nie przyciągnie zbytniej uwagi. Jeszcze na pewno mnie nie widziała, ale czułem, że moje wybryki mogą zostać dostrzeżone w przeciągu jednej chwili, jeśli tylko się ruszę. Takie stare baby miały radar w głowie i rozdarte ryje jak przeciwmgielne syreny - te portowe, dobrze mi znane.
- Proszę, zrób coś... - Bezgłośnie wyartykułowałem, gdy spojrzałem w dół, kierując błagalne spojrzenie w stronę mojej nowej znajomej. Była jedyną nadzieją, by sąsiadka z góry nic nie dostrzegła. Liczyłem na to, że zrozumie sytuację i zrobi coś, by odwrócić jej uwagę. Kobieta w oknie wciąż nie zwracała uwagi na mnie, ale czułem, że czas się kończy. Każda sekunda była cenna, miałem nadzieję, że moja nowa znajoma zdoła mnie uratować przed nieprzyjemnościami, które mogłyby wyniknąć z tej sytuacji.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (6395), Prudence Fenwick (5532)




Wiadomości w tym wątku
[02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Prudence Fenwick - 17.02.2025, 14:49
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Benjy Fenwick - 17.02.2025, 17:57
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Prudence Fenwick - 17.02.2025, 19:08
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Benjy Fenwick - 17.02.2025, 22:09
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Prudence Fenwick - 17.02.2025, 22:37
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Benjy Fenwick - 18.02.2025, 02:02
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Prudence Fenwick - 18.02.2025, 11:07
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Benjy Fenwick - 18.02.2025, 15:36
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Prudence Fenwick - 18.02.2025, 21:41
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Benjy Fenwick - 20.02.2025, 17:34
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Prudence Fenwick - 20.02.2025, 22:47
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Benjy Fenwick - 21.02.2025, 01:35
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Prudence Fenwick - 21.02.2025, 14:13
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Benjy Fenwick - 22.02.2025, 14:35
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Prudence Fenwick - 22.02.2025, 21:54
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Benjy Fenwick - 25.02.2025, 22:04
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Prudence Fenwick - 26.02.2025, 01:32
RE: [02.09.1972] Pan Mruczkens | Pru & Benjy - przez Benjy Fenwick - 01.03.2025, 13:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa