• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
03.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak?

03.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak?
Czarodziej
Your life is your canvas, and you are the masterpiece.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Metr osiemdziesiąt dwa, o czarnych włosach i oczach. Ma charakterystyczną szparę między jedynkami. Ubiera się w modne, ekstrawaganckie rzeczy. Jest głośny, wygadany i wszędzie go pełno.

Enzo Remington
#10
20.02.2025, 22:32  ✶  
Enzo posłał Reginie słaby, krótki uśmiech, uznając sprawę zupełnie przerażających zwierząt za skończoną. Owszem, może i miały swój urok, ale w większej części były właśnie przerażające. Testrale, smoki, smoczogniki… wszystkie, bez wyjątku. No, może pufki nie były takie straszne.

- Och, ptaki! Mogłem zgadnąć, że wyjazd nie opierał się tylko na przyjemnościach. - Zaśmiał się, gdy zrozumiał, że łączenie wszystkiego z pracą było widać sposobem na życie Reginy. - Mówią, że przeciwności się przyciągają, moja kochana. Ja uważam, że przeciwności po prostu muszą żyć obok siebie. Czym byłoby światło, gdyby obok nie było ciemności? Czym byłaby magia, gdybyśmy nie mieli mugoli do porównania naszego życia z ich. - Zahaczył o tematy niemal polityczne, gdy przyjął filiżankę herbaty, przygotowanej tak, jak tylko lubił. Westchnął cicho, z uznaniem. Nie było niczego lepszego od dobrze zaparzonej herbatki. - Ying i yang, wedle chińskiej myśli, a między nimi równowaga. Woda i ogień, tworzące doskonały balans gorących źródeł!

Metr był tylko narzędziem i zbyt wiele brakowało mu do żywego stworzenia, by wyczuł zagrożenie ze strony Cymbała. Powędrował jednak za wolą właściciela w pobliże Reginy, gotów do działania, gdy tylko da mu się odpowiedni znak. Enzo musiał odstawić na chwilę filiżankę, by wyjąć niewielki szkicownik.

- Nie uważam, że to jest warte. Ty jesteś tego warta, Regino. - Poprawił ją z miną, jakby tłumaczył dziecku, jakiego koloru jest niebo. Lekkość, beztroska, ale też zupełna pewność, nie pozostawiająca nawet cienia wątpliwości. Był przekonany, że mówi to, co mówić powinien.

Jego twarz zmieniła wyraz, gdy dostrzegł wycinek, który podsunęła mu panna Rowle. Uniósł wysoko brwi, zdziwiony, lecz nie w pozytywnym sensie.

- Och, Regino... jesteś pewna? - Zagadnął, podsuwając sobie obrazek. - Powiedz, na czym ci zależy? Co podoba ci się w tym ubiorze, co chciałabyś inne? Rozumiem, że zależy ci na kieszeniach. Och, ale ta pelerynka jest bardzo interesująca! Pasowałaby do ciebie, Regino. - Uśmiechnął się, nie chcąc krytykować wszystkich jej wyborów modowych.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Enzo Remington (1624), Regina Rowle (2930)




Wiadomości w tym wątku
03.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak? - przez Regina Rowle - 27.12.2024, 03:04
RE: 02.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak? - przez Enzo Remington - 01.01.2025, 16:27
RE: 03.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak? - przez Regina Rowle - 04.01.2025, 02:24
RE: 03.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak? - przez Enzo Remington - 14.01.2025, 22:36
RE: 03.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak? - przez Regina Rowle - 16.01.2025, 15:49
RE: 03.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak? - przez Enzo Remington - 21.01.2025, 15:03
RE: 03.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak? - przez Regina Rowle - 22.01.2025, 19:32
RE: 03.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak? - przez Enzo Remington - 27.01.2025, 21:44
RE: 03.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak? - przez Regina Rowle - 16.02.2025, 22:02
RE: 03.09.1972 Nie szata zdobi człowieka... a jednak? - przez Enzo Remington - 20.02.2025, 22:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa