20.02.2025, 22:45 ✶
- Pomyślałem, że zaglądanie panom pod spódnice będzie dla ciebie ciekawsze, niż zaglądanie pod spódnice panienkom. - Uśmiechnął się, podłapując jej żart, nie mając zamiaru zaprzeczać, że jego wyprawa do Szkocji mogłaby przyjąć właśnie taki obrót! - Ale wierzę, że pięknie miejsca w Szkocji znajdują się nie tylko pod warstwą tartanu. Ach, planowałem wrócić do Szkocji odwiedzić Hogwart, ale pan dyrektor, cóż... jest panem dyrektorem. Nie pozwolił. - Wzruszył ramionami. Sprawa z Neilem nie była jeszcze zamknięta, ale powoli zaczynał czuć, że być może nieco przesadzał ze sprawą Marty. Ministerstwo przecież dokładnie zbadałoby zbrodnię, tym bardziej, jeśli mieli ducha ofiary, która mogła wszystko zdradzić!
Na wspomnienie baśni, rozjaśnił się jeszcze nieco bardziej. Mugolskie baśnie przenikały do świata magii, bo i zwykle o nim traktowały, ale Enzo zawsze cieszył się, gdy ktoś był w stanie przywołać historie, które opowiadała mu matka i gosposia Gustawa, gdy był jeszcze całkiem mugolskim dzieckiem.
- Tak, bajka o łotrze, który używa sprytu i odrobiny szczęścia, by zdobyć serce księżniczki. - Wyjaśnił, delikatnie zaciskając palce na udzie Faye, jakby chciał przypomnieć o tym małym punkcie kontaktu. - Sądzisz, że mógł być czarodziejem, który zakochał się w mugolce? Latający dywan zrobiłby wrażenie nawet na czarownicy! A czy zrobi na niej wrażenie kino?
Nachylił się delikatnie, by ułatwić Faye to, co sobie zaplanowała, nie uciekając od jej dłoni. Zupełnie zaskoczyła go propozycja, ale nie zamierzał rezygnować z takiej okazji!
- Znam odpowiednie miejsce. - Zgodził się od razu. Złapał ją za tę dłoń i zwinnie zsunął się ze stołka. - To niedaleko!
Na wspomnienie baśni, rozjaśnił się jeszcze nieco bardziej. Mugolskie baśnie przenikały do świata magii, bo i zwykle o nim traktowały, ale Enzo zawsze cieszył się, gdy ktoś był w stanie przywołać historie, które opowiadała mu matka i gosposia Gustawa, gdy był jeszcze całkiem mugolskim dzieckiem.
- Tak, bajka o łotrze, który używa sprytu i odrobiny szczęścia, by zdobyć serce księżniczki. - Wyjaśnił, delikatnie zaciskając palce na udzie Faye, jakby chciał przypomnieć o tym małym punkcie kontaktu. - Sądzisz, że mógł być czarodziejem, który zakochał się w mugolce? Latający dywan zrobiłby wrażenie nawet na czarownicy! A czy zrobi na niej wrażenie kino?
Nachylił się delikatnie, by ułatwić Faye to, co sobie zaplanowała, nie uciekając od jej dłoni. Zupełnie zaskoczyła go propozycja, ale nie zamierzał rezygnować z takiej okazji!
- Znam odpowiednie miejsce. - Zgodził się od razu. Złapał ją za tę dłoń i zwinnie zsunął się ze stołka. - To niedaleko!