• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows

jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#17
21.02.2025, 23:34  ✶  
Niezrozumienie własnych uczuć było ciężkie, ale Laurent udowadniał mu, że istniało coś o wiele cięższego niż to. Poczucie winy rosło w nim jak rak. Chyba nic w obliczu tego co mu ofiarowano, nie rozgrzeszy go za te wszystkie słowa, jakie powiedział do innych, za te wszystkie paskudne czyny i gesty, za to... Za to co się działo. Ten chłopak był spełnieniem jego marzeń. Niby gdzieś z tyłu głowy ze snu budziła się logika - że mógł być ideałem, ale przecież pojawił się w ciężkim momencie jego życia i nikt nie powinien oczekiwać od niego, że sobie nagle to życie w pełni poukłada w miesiąc, ale przecież bardzo często mówił rzeczy pozbawione jakiegokolwiek polotu, nie potrafiłby być jakimś arystokratycznym bibliotekarzem, czy kogokolwiek ktoś pokroju Laurenta mógł sobie wyśnić. Był za to naprawdę skrzywdzonym, ale i okrutnym człowiekiem z niewyparzonym językiem. Raz milczał zupełnie, raz mówił rzeczy, których żałował na następny dzień i nie mógł pogodzić się z wymiarem własnej głupoty.

Chyba nie istniał większy samolub od niego jeżeli wiedząc to wszystko, wciąż śmiał leżeć obok i zwierzać się z żalu towarzyszącego śmierci swojego idealnego kochanka. Kochanka, który go jednocześnie kochał i go nie chciał. Nic dziwnego w sumie. Jak się go za dobrze znało i rozumiało procesy zachodzące w tym niemal pustym łbie, to jak człowiek miał zaprzepaścić dla niego całe swoje życie? On nie dawał stabilności, bo się nigdzie nie czuł jak w domu.

Chociaż... może przy nim...

Kiedy prosił go o powrót, wciąż nie potrafił nazwać tego domu ich domem, ale to miejsce było ostoją chwil pełnych spokoju i coraz głębszego zrozumienia. To było miejsce, w którym nie trzeba było aż tak udawać, kryć się, bronić, bo Laurent czuł się tam swobodnie i wszystko wyglądało inaczej. Nie miał takich sztywnych pleców, nie zadzierał podbródka. Oboje pokazywali swoją bardziej ludzką twarz.

- Kochasz mnie... - powtórzył po nim - kiedy jestem tak paskudnym człowiekiem. - Musiał to wysyczeć przez zaciśnięte zęby. - Laurent, moja szyja, ja... - Znów uciekał spojrzeniem tak, żeby patrzeć gdzieś... gdziekolwiek tylko nie w jego oczy. - Nie wiem nawet jak i co miałbym ci o tym powiedzieć. Obiecałem ci absolutnie kurwa wszystko - załkał, na moment zasłaniając twarz ręką, przez co jego słowa były jeszcze bardziej niewyraźne - ale ja jestem takim pustym śmieciem. - Bezużytecznym śmieciem, dodałby, ale to słowo było zbyt długie, żeby w ogóle podjął się jego wymówienia. - Dlaczego... Ja... Nie umiem sobie wyobrazić tygodnia, w którym do ciebie nie wracam, więc nie wiem... Ale on nie zasługiwał na śmierć - plątał się już sam w tym wszystkim - był dobrym człowiekiem, ratował innych ludzi. Zawsze się dla innych poświęcał, ale i tak wiem, że umarł samotnie. - I to zakończenie wyjątkowo mu się nie podobało. - Mówię prawdę, kiedy ci paplam o tym, że cię wybrałem. Ale jak to z tym zestawiam to... Czy ty mi wierzysz?


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8753), The Edge (9482)




Wiadomości w tym wątku
jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 16.02.2025, 13:43
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 16.02.2025, 16:26
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 16.02.2025, 20:33
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 16.02.2025, 21:12
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 16.02.2025, 22:05
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 16.02.2025, 22:54
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 17.02.2025, 01:53
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 17.02.2025, 12:33
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 17.02.2025, 14:45
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 17.02.2025, 20:18
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 17.02.2025, 21:19
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 18.02.2025, 00:12
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 19.02.2025, 22:27
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 19.02.2025, 23:23
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 20.02.2025, 00:47
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 20.02.2025, 01:27
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 21.02.2025, 23:34
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 22.02.2025, 21:50
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 23.02.2025, 00:12
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 23.02.2025, 01:48
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 23.02.2025, 13:07
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 24.02.2025, 01:34
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 24.02.2025, 21:14
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 25.02.2025, 15:55
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 27.02.2025, 10:24
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 28.02.2025, 11:56
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 09.03.2025, 14:10
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 10.03.2025, 13:42
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 11.03.2025, 00:28
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez Laurent Prewett - 11.03.2025, 22:23
RE: jesień 1972, noc z 2 na 3 września // sing me a dream untouched by shadows - przez The Edge - 23.03.2025, 17:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa