23.02.2025, 19:38 ✶
— Jasne! To świetna informacja, panie Enfer — uśmiechnął się zapisując w swoim notesie hasło "Negroni, sprawdzić". Z tą nazwą jeszcze się nie spotkał, ale wielu mugolskich lokali nie zdarzyło mu się odwiedzić.
Marzył, swoją drogą, o takiej objazdowej wycieczce po kraju, a może nawet po Europie. Odwiedziłby tamtejsze najlepsze lokale, zarówno magiczne, jak i mugolskie. Mógł przy tym poznać jeszcze więcej przepisów do swojego baru, poszerzyć menu. A być może Mona kiedyś by się zgodziła na taki wypad? Czy to było za wcześnie na myślenie o takich rzeczach? Na razie musiał ją wziąć na porządną kolację. Może nie do domu... Tamto miejsce mogło się jej źle kojarzyć. Lepiej by było znaleźć dobrą restaurację, odpowiednio wykwintną, a jednocześnie taką, by nie wyjść na desperata. Choć nie. On był zdesperowany, by wynagrodzić jej te dziesięć lat. By być dla niej lepszym człowiekiem.
— Nie musi pan prezentować, przynajmniej na razie. Nie powinienem... pić o tak wczesnej godzinie — wymagało od Icarusa dużo wysiłku, by wypowiedzieć te słowa. Odmówić. Musiał szybko zmienić temat, by nie złapała go ta potrzeba, by się napić. Wszystko by się natychmiast posypało, gdyby znowu wpadł w ciąg alkoholowy...
Niepijący właściciel baru, co za żart — pomyślał, ale wyparł to szybko. Musiał zająć się rozmową.
— Niech mi pan jeszcze powie, panie Enfer... jest pan zaznajomiony z zaklęciami używanymi do tworzenia drinków? W Convivium używamy ich praktycznie przy każdym zamówieniu, to zapewne też praktyka stosowana w wielu innych magicznych barach.
Marzył, swoją drogą, o takiej objazdowej wycieczce po kraju, a może nawet po Europie. Odwiedziłby tamtejsze najlepsze lokale, zarówno magiczne, jak i mugolskie. Mógł przy tym poznać jeszcze więcej przepisów do swojego baru, poszerzyć menu. A być może Mona kiedyś by się zgodziła na taki wypad? Czy to było za wcześnie na myślenie o takich rzeczach? Na razie musiał ją wziąć na porządną kolację. Może nie do domu... Tamto miejsce mogło się jej źle kojarzyć. Lepiej by było znaleźć dobrą restaurację, odpowiednio wykwintną, a jednocześnie taką, by nie wyjść na desperata. Choć nie. On był zdesperowany, by wynagrodzić jej te dziesięć lat. By być dla niej lepszym człowiekiem.
— Nie musi pan prezentować, przynajmniej na razie. Nie powinienem... pić o tak wczesnej godzinie — wymagało od Icarusa dużo wysiłku, by wypowiedzieć te słowa. Odmówić. Musiał szybko zmienić temat, by nie złapała go ta potrzeba, by się napić. Wszystko by się natychmiast posypało, gdyby znowu wpadł w ciąg alkoholowy...
Niepijący właściciel baru, co za żart — pomyślał, ale wyparł to szybko. Musiał zająć się rozmową.
— Niech mi pan jeszcze powie, panie Enfer... jest pan zaznajomiony z zaklęciami używanymi do tworzenia drinków? W Convivium używamy ich praktycznie przy każdym zamówieniu, to zapewne też praktyka stosowana w wielu innych magicznych barach.