25.02.2025, 16:41 ✶
31.08
Hej, jestem fantastycznie dorosła i odpierdalam jak mój zjebany stary od problemów uciekając w pracę. Podoba Ci się sufit? Dobrze, że zostaje po tym cokolwiek dobrego... Tak w ogóle to mam moralniaka po ostatnim tygodniu, odpierdala mi strasznie, ale no... ora et labora et ćpaniora i trochę stanęłam na nogi tak wiesz, energetycznie i widzę jak po prostu rozpierdalam wszystko czego siędotknę (poza sufitem na szczęście). Masz czas jutro coś koło 5? Herbata, ciastka? Chciałabym pogadać tak na spokojnie, bez ludzi, ale nie mam odwagi, ha! jak się pisze to jest łatwiej, co nie? A jak mi powiesz że ok, to już będzie klepnięte i bez odwrotu i no... sorry, nie wiem jak to lepiej ubrać w słowa. W ogóle jutro rano w ogóle Morfina zabiera mnie na shoping więc pewnie wystroi mnie jak papugę. Beware!
ps. tak jem rzeczy, które mi zostawiasz
pps. nie mów Bazyliszkowi, bo będzie myślał, że to przez niego
ppps. może jednak powinnam dać mniej różowe niebo na wschodzie? Ale myślałam o świcie, że wiesz nadzieja te sprawy.
pppps. przyniesiesz ciastka? Chciałam coś upiec, ale wyszły mi węgielki, a jutro w ferworze tego całego makeoveru to mogę zapomnieć ogarnąć temat.
ps. tak jem rzeczy, które mi zostawiasz
pps. nie mów Bazyliszkowi, bo będzie myślał, że to przez niego
ppps. może jednak powinnam dać mniej różowe niebo na wschodzie? Ale myślałam o świcie, że wiesz nadzieja te sprawy.
pppps. przyniesiesz ciastka? Chciałam coś upiec, ale wyszły mi węgielki, a jutro w ferworze tego całego makeoveru to mogę zapomnieć ogarnąć temat.