25.02.2025, 21:55 ✶
Basilius nie przerywał jej kiedy opowiadała swoją historię "wtrącając się" jedynie po to aby skinieniem głowy zapewnić ją, że tak oczywiście obowiązywała go tajemnica lekarska i nic Laurentowi nie powie (co było o tyle ironiczne, że ostatnio przy wizycie lekarskiej, sam Laurent poprosił go o większą niż zwykle dyskrecję w pewnym sprawach). Przysunął jej też pudełko z chusteczkami, nawet jeśli kobieta najwyraźniej zaopatrzyła się we własne.
Wreszcie, gdy Olivia skończyła, dał jej chwilę na ochłonięcie, a potem wysunął jedną z szuflad i położył na biurku paczkę czekoladowych ciasteczek, aby się częstowała. Miał je dać recepcjonistkom w ramach utrzymywania z nimi korzystnych relacji (na przykład po to, aby nie kierowały do niego wyjątkowo uciążliwych pacjentów), ale siedzącej przed nim czarownicy chyba na razie przydadzą się bardziej.
– Po pierwsze, to dobrze, że odważyła się pani tutaj przyjść i dziękuję za szczerość. Domyślam się, że musiało być pani bardzo ciężko – zaczął delikatnie, analizując w głowie wszystko co właśnie usłyszał. – Po drugie... – Wziął głęboki oddech i zaczął mówić, próbując bym przy tym jak najlepiej dobierać słowa. – To czego pani doświadczyła... Poronienie nie jest czymś niespotykanym nawet u zdrowych kobiet i tak jak rzeczywiście może być objawem problemów, tak nie jest ich przyczyną. Co więcej, powodów czemu nie zaszła pani w ciążę w tamtym momencie życia też może być wiele łącznie z zażywaniem środków odurzających, lub stresem, co też nie musi czegokolwiek oznaczać w obecnej pani sytuacji, zwłaszcza, że jeśli dobrze rozumiem nie wie pani jak ta sytuacja wyglądałaby teraz – Posłał jej pocieszający uśmiech. – Myślę, że najlepiej będzie zacząć po prostu od podstawowych zaklęć diagnostycznych, a potem zobaczymy co dalej. Jednak nawet jeśli coś wyjdzie, to naprawdę wielu przypadkom można pomóc.
Wreszcie, gdy Olivia skończyła, dał jej chwilę na ochłonięcie, a potem wysunął jedną z szuflad i położył na biurku paczkę czekoladowych ciasteczek, aby się częstowała. Miał je dać recepcjonistkom w ramach utrzymywania z nimi korzystnych relacji (na przykład po to, aby nie kierowały do niego wyjątkowo uciążliwych pacjentów), ale siedzącej przed nim czarownicy chyba na razie przydadzą się bardziej.
– Po pierwsze, to dobrze, że odważyła się pani tutaj przyjść i dziękuję za szczerość. Domyślam się, że musiało być pani bardzo ciężko – zaczął delikatnie, analizując w głowie wszystko co właśnie usłyszał. – Po drugie... – Wziął głęboki oddech i zaczął mówić, próbując bym przy tym jak najlepiej dobierać słowa. – To czego pani doświadczyła... Poronienie nie jest czymś niespotykanym nawet u zdrowych kobiet i tak jak rzeczywiście może być objawem problemów, tak nie jest ich przyczyną. Co więcej, powodów czemu nie zaszła pani w ciążę w tamtym momencie życia też może być wiele łącznie z zażywaniem środków odurzających, lub stresem, co też nie musi czegokolwiek oznaczać w obecnej pani sytuacji, zwłaszcza, że jeśli dobrze rozumiem nie wie pani jak ta sytuacja wyglądałaby teraz – Posłał jej pocieszający uśmiech. – Myślę, że najlepiej będzie zacząć po prostu od podstawowych zaklęć diagnostycznych, a potem zobaczymy co dalej. Jednak nawet jeśli coś wyjdzie, to naprawdę wielu przypadkom można pomóc.