26.02.2025, 01:15 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.03.2025, 16:33 przez Anthony Shafiq.)
Możnaby napisać wiele o uczuciach szarpiących sercem Anthony'ego, ale nauczył się przez lata skrywać prywatne afekty na rzecz rozgrywek, które niekiedy były prowadzone również z jego najbliższymi. Jak teraz. Siedział i obserwował Jonathana, odcyfrowując każdy jego tik, każde drżenie głosu. Znali się jak łyse konie. Pewnie dlatego bolało to tak bardzo. Skupiony na realizowaniu własnych celów nawet nie zauważył tej subtelnej zmiany w swoim drogim przyjacielu.
– Bardzo dziękuję Ci za tę hojną ofertę. Doceniam. – Uśmiechnął się bliźniaczo, imitujac gwiazdorski układ warg Selwyna. – Nie będzie to jednak konieczne. To zbyt niebezpieczne bym wtajemniczał Cię bardziej – to powiedziawszy dopił wino, pozwalając wybrzmieć ciszy niosącej oskarżenie, którego nie pomieściło słowo.
– Bardzo dziękuję Ci za tę hojną ofertę. Doceniam. – Uśmiechnął się bliźniaczo, imitujac gwiazdorski układ warg Selwyna. – Nie będzie to jednak konieczne. To zbyt niebezpieczne bym wtajemniczał Cię bardziej – to powiedziawszy dopił wino, pozwalając wybrzmieć ciszy niosącej oskarżenie, którego nie pomieściło słowo.