28.02.2025, 02:13 ✶
– Nie przejmuj się mój drogi – zapewnił go, uśmiechając się szeroko, chociaż prawdę mówiąc niedopasowane ubrania coraz bardziej zaczynały mu przeszkadzać, bo po pierwsze on nigdy nie pojawiał się publicznie w źle dopasowanych ubraniach, a po drugie koszula była też na niego luźna w pasie przez co poważnie zaczął się zastanawiać, czy może rzeczywiście, nawet jeśli ostatnio przecież ćwiczył, nie był tak chudy, jak w latach swojej wcześniejszej młodości. – Doświadczeniem wciąż jestem starszy. Zresztą to tylko na jeden dzień. Domyślam się też, że to musi być szok zrozumieć, że w każdym momencie swojego życia to ja byłem najprzystoinieiszym członkiem tej rodziny. Usiądź jeśli to ci pomoże. Na pocieszenie powiem, że nie wiele ci brakowało do tego tytułu.
Merlinie. Może powinien dziękować temu poltergeistowi za ten psikus, bo naprawdę przez to wszystko niemal nie myślał o swoim wampirzym problemie. Zupełnie tak jak jeszcze do niedawna. Jakie to było.. Uwalniające.
– Swoją drogą miałem jeszcze przynieść dla Enid zestaw płaszczy do Hogwartu, ale niestety krawcowa powiedziała mi, że będą gotowe pojutrze. No cóż... Artystów się nie pogania, zwłaszcza, tych którzy szyją ci ubrania, czyż nie? Nie przejmuj się jednak. Żaden z płaszczy nie jest w kolorze jakiegokolwiek domu, aby nie myślała, że ktoś ma wobec niej jakieś oczekiwania w tej sprawie. Kiedy przyjdą przyniosę je i zobaczycie, który najlepiej będzie się prezentował do stroju na odjazd do szkoły. Bo chyba macie już zaplanowany strój prawda? Robercie to przecież szalenie ważne. A fryzjer? Nie mówię o żadnym szalonym cięciu, przecież nie ma niczego gorszego niż pierwszy dzień szkoły z fryzurą, której się nie lubi, ale pamiętajcie o końcówkach! I nowe buty!
Merlinie. Może powinien dziękować temu poltergeistowi za ten psikus, bo naprawdę przez to wszystko niemal nie myślał o swoim wampirzym problemie. Zupełnie tak jak jeszcze do niedawna. Jakie to było.. Uwalniające.
– Swoją drogą miałem jeszcze przynieść dla Enid zestaw płaszczy do Hogwartu, ale niestety krawcowa powiedziała mi, że będą gotowe pojutrze. No cóż... Artystów się nie pogania, zwłaszcza, tych którzy szyją ci ubrania, czyż nie? Nie przejmuj się jednak. Żaden z płaszczy nie jest w kolorze jakiegokolwiek domu, aby nie myślała, że ktoś ma wobec niej jakieś oczekiwania w tej sprawie. Kiedy przyjdą przyniosę je i zobaczycie, który najlepiej będzie się prezentował do stroju na odjazd do szkoły. Bo chyba macie już zaplanowany strój prawda? Robercie to przecież szalenie ważne. A fryzjer? Nie mówię o żadnym szalonym cięciu, przecież nie ma niczego gorszego niż pierwszy dzień szkoły z fryzurą, której się nie lubi, ale pamiętajcie o końcówkach! I nowe buty!