28.02.2025, 09:11 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.02.2025, 09:13 przez Faye Travers.)
Gdyby nie to cholerne gówno, którego nie pamiętała, to zapewne stawiłaby się tutaj wyglądając normalnie, jak człowiek, jak ona - i wykłócałaby się z nim dalej lub po prostu palnęła go w łeb za to, że po prostu był i istniał, że zawracał jej głowę i na dodatek w tak nieuprzejmy sposób. Los jednak postanowił zakpić z tej dwójki i to nie po raz pierwszy - odkąd wróciła do Anglii to miała wrażenie, że życie ją testuje. Jak nie w ten, to w inny sposób. Nawet nie wiedziała, jak bardzo to życie wystawi ją na próbę pod koniec lata...
Faye mimo młodego wieku wciąż miała swoje odruchy, chociaż wiedzę - cóż, może troszkę mniejszą niż w życiu dorosłym. Jej umysł nadal był skołowany, ale na szczęście już w wieku nastoletnim była ponadprzeciętna z kształtowania. To oraz onmz to był jej konik: no i wiedza o przyrodzie, chociaż do zielarstwa podchodziła raczej... Cóż. Hobbystycznie. Dziewczyna uniosła różdżkę i machnęła nią, próbując wytworzyć wytrzymałą bańkę magicznej energii wokół drugiego licha.
Kształtowanie, 3K
Rzut Z 1d100 - 45
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut Z 1d100 - 31
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Bańka wokół licha, które wziął Leviathan, pojawiła się bez przeszkód, więżąc stworzenie. Zdezorientowany stwór uderzył w jej ściankę, ale ta wytrzymała jego napór. 1:0 dla Rowle.
Z kolei bańka energii, wytworzona przez Faye, pojawiła się, owszem, lecz migotała tak, jakby została niedokładnie, niechlujnie wręcz, rzucona. Stworzenie wydało z siebie coś pomiędzy piskiem a sapnięciem, a potem z całą mocą naparło na ściankę.
Czy rozwali bańkę? 1T 2 N
Rzut 1d2 - 1