Nocne wrzaski na Pokątnej
O kim plotkujemy: @Victoria Lestrange
Od kiedy plotkujemy: od rana 7 sierpnia 1972
Kręgi: Mieszkańcy i bywalcy ulicy Pokątnej, zainteresowani sprawą Zimnych, rodzina i znajomi Victorii
Z jednego z mieszkań na Pokątnej, w bliskiej okolicy Fontanny Syreny, w środku nocy można było słyszeć dość… upiorne kobiece wrzaski, które pobudziły sporo czarodziejów. Owa kobieta wzywała Matkę, Panią Księżyca, wołając pomocy – słowa wskazywały na to, że była bita i że porwano jej dziecko. Na sam koniec mrożący krew w żyłach krzyk dał do zrozumienia, że jest obdzierana ze skóry, którą karmią psy Śmierciożerców. Jazgot urwał się, gdy zdecydowany, męski głos nakazał milczenie, chociaż świadkowie twierdzą, że treść wrzasków mówiła, że Pani Księżyca robi krzywdę małym dzieciom… Kilkoro zapytanych o to osób nie widziało w okolicy niczego podejrzanego, za to ktoś ponoć słyszał słowa egzorcyzmów…
Kamienica, z której zakłócano nocny spokój, należy ponoć do aurorki Victorii Lestrange.