01.03.2025, 20:50 ✶
Romanse w życiu Alice, mimo, że uwielbiała o nich pisać, nie były czymś, co ją jakoś zachwyciło. Była kiedyś z jednym chłopakiem, który wcale znowu taki zły nie był. Troszczył się dość umiarkowanie, ale nie zrobił nigdy nic, co by mogło ją od niego odepchnąć. Po prostu... ten związek nie był taki, jakim sobie go wyobrażała. A jakie konkretnie było to wyobrażenie? Nie do końca była w stanie powiedzieć... Może to z nią był jakiś problem? Może jej oczekiwania były wygórowane? A może... po prostu miłość jeszcze po prostu do niej nie przyszła? Tylko, czy to dziwne, że nie bardzo chciała być z kolejnym facetem?
— Tak myślisz? Cóż, Diana Darlington rzeczywiście ma swoje momenty — uśmiechnęła się. — Chociaż wydaje mi się, że nad wieloma rzeczami musi popracować. Nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i mam nadzieję, że w następnych książkach będzie troszkę odważniejsza. Mam wrażenie, że czasem jest poprawna, gdy zamiast tego mogłaby być nawet nowatorką.
Cóż... może w następnym tomie mogła zamieścić mezalians, który by sprawił, że wszystkie konserwatywnie ukierunkowane panie z czystokrwistych rodów by krew zalała? A gdyby napisała związek czarownicy i mugola? Nie mugolaka, lecz kompletnie pozbawionego magicznych zdolności przedstawiciela drugiego świata. Przecież takie związki istniały... może mogła zbadać temat? Poczytać biografie takich par? Na pewno świadczyło to, że miała dużo roboty, ale zamierzała zrobić coś, co dla wielu autorów było bardzo trudne — stworzyć lepszą drugą część.
— Tak myślisz? Cóż, Diana Darlington rzeczywiście ma swoje momenty — uśmiechnęła się. — Chociaż wydaje mi się, że nad wieloma rzeczami musi popracować. Nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i mam nadzieję, że w następnych książkach będzie troszkę odważniejsza. Mam wrażenie, że czasem jest poprawna, gdy zamiast tego mogłaby być nawet nowatorką.
Cóż... może w następnym tomie mogła zamieścić mezalians, który by sprawił, że wszystkie konserwatywnie ukierunkowane panie z czystokrwistych rodów by krew zalała? A gdyby napisała związek czarownicy i mugola? Nie mugolaka, lecz kompletnie pozbawionego magicznych zdolności przedstawiciela drugiego świata. Przecież takie związki istniały... może mogła zbadać temat? Poczytać biografie takich par? Na pewno świadczyło to, że miała dużo roboty, ale zamierzała zrobić coś, co dla wielu autorów było bardzo trudne — stworzyć lepszą drugą część.