02.03.2025, 15:39 ✶
Znów słowa Anthony'ego obudziły w nim to dziwaczne poczucie sprawczości. Icarus wiedział, jednak, że bunt... nie miał za dużo sensu. Może, gdyby pochodził z prawego łoża... Ale nie, przecież był bękartem. Nie miał szans na jakąkolwiek karierę bez pomocy ojca. Jasne, nie było wykluczone, że kiedyś może coś zrobi sam. Tyle, że droga do tego celu była długa i żmudna.
W takim razie dlaczego Shafiq tak go inspirował? Icarus nie zgłębiał jego życiorysu, wiedział tylko, że był człowiekiem sukcesu. Ambicja to było jego drugie imię. Była to też cnota wśród absolwentów i uczniów domu Salazara Slytherina, z którego Ari się wywodził. Czy Tiara Przydziału przewidziała porywy jego serca? To, że będzie się czuł jak w klatce, będąc zmuszonym do asystowania, a nie działania?
Na szczęście, Anthony zapytał o źródła, a to był chyba ulubiony temat Icarusa. Zaczął więc rozprawiać o wykopaliskach, w których odkryto przy Wale Hadriana tajne podziemia, w których przebywali przedstawiciele druidzkich kręgów Merlina. O odnalezionych tam hełmach cesarskich i przesądzających o wszystkim napisach, które może były zapisane w mowie celtów, ale chcąc nie chcąc, odzwierciedlały łacińską składnię.
Rozmowa zajęła im dłużej, niż Icarus by zakładał. Po raz pierwszy też czuł, że ktoś szczerze go słuchał. Anthony dopytywał go o szczegóły badań, o metodologię i wszystko to, co młodszego Prewetta absolutnie fascynowało. Dopiero, gdy stojący ledwo na nogach Dedalus uznał, że pora się deportować, Icarus był zmuszony przeprosić Anthony'ego, podziękować za zaproszenie i odstawić ojca do domu.
Minęły lata, zanim Icarus Prewett i Anthony Shafiq spotkali się ponownie.
W takim razie dlaczego Shafiq tak go inspirował? Icarus nie zgłębiał jego życiorysu, wiedział tylko, że był człowiekiem sukcesu. Ambicja to było jego drugie imię. Była to też cnota wśród absolwentów i uczniów domu Salazara Slytherina, z którego Ari się wywodził. Czy Tiara Przydziału przewidziała porywy jego serca? To, że będzie się czuł jak w klatce, będąc zmuszonym do asystowania, a nie działania?
Na szczęście, Anthony zapytał o źródła, a to był chyba ulubiony temat Icarusa. Zaczął więc rozprawiać o wykopaliskach, w których odkryto przy Wale Hadriana tajne podziemia, w których przebywali przedstawiciele druidzkich kręgów Merlina. O odnalezionych tam hełmach cesarskich i przesądzających o wszystkim napisach, które może były zapisane w mowie celtów, ale chcąc nie chcąc, odzwierciedlały łacińską składnię.
Rozmowa zajęła im dłużej, niż Icarus by zakładał. Po raz pierwszy też czuł, że ktoś szczerze go słuchał. Anthony dopytywał go o szczegóły badań, o metodologię i wszystko to, co młodszego Prewetta absolutnie fascynowało. Dopiero, gdy stojący ledwo na nogach Dedalus uznał, że pora się deportować, Icarus był zmuszony przeprosić Anthony'ego, podziękować za zaproszenie i odstawić ojca do domu.
Minęły lata, zanim Icarus Prewett i Anthony Shafiq spotkali się ponownie.
Koniec sesji