• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander

[06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander
Diva
I felt my heart crack -
slowly like a pomegranate,
spilling its seeds.
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
Muzyk; kompozytor, pianista
Burza czarno-srebrnych loków, blade lico, gwiazdozbiory piegów. Oleander jest młodym mężczyzną o 183 centymetrach wzrostu i nienagannej posturze. Jego oczy zmieniają kolor w zależności od nastroju, dnia, pogody, miesiąca - lawiruje pomiędzy odcieniami z pomocą metamorfomagii. Dłonie ma smukłe, palce długie. Nosi biżuterię i kolczyki, ale zazwyczaj tylko wieczorami bądź na występy. Gustuje w perłach, złocie i szafirach. Na pierwszy rzut oka uśmiechnięty, pełny życia i pasji młody człowiek, który nie stroni od tłumów i rozgłosu.

Oleander Crouch
#6
04.03.2025, 03:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.03.2025, 03:53 przez Oleander Crouch.)  
Materiał spodni przesunął się po udach i opadł na dywan z tępym stukotem sprzączki paska. Gęsia skórka pokryła nagość wypukłościami; ciężkie od szampańskich bąbelków namiętności powietrze, przetykane nieistniejącym chłodem trzeźwej potrzeby przymusu kontrolowania sytuacji napierało na złączone w skrępowanym uścisku sylwetki.

Mamrotane, kolejne przeprosiny, majaczące na granicy smutku, dezorientacji i kontradyktujacych się przekonań, puścił mim uszu. Wiedział, że w upojeniu alkoholowym takie słowa mienią się w głowie neonem oazy wśród suchej pustyni win; rozumiał, że Desmondowi będzie o wiele prościej jeżeli nie dostanie werbalnej odpowiedzi.

Mógł być to pierwszy raz, gdy naprawdę nie był pewien kolejnego ruchu. Zazwyczaj pewny swoich pragnień, przedkładający potrzebę bycia podziwianym ponad komfort drugiej strony, który dotychczas był dlań konceptem czysto abstrakcyjnym, zawahał się na parę sekund, pozwalając rozkwitającej wątpliwości ukazać się w pełnej okazałości. Na parę sekund znów siedział w pokoju muzycznym rodzinnej posiadłości, za jego plecami nie przyćmiona ciężkimi zasłonami łuna londyńskich latarni, a krajobraz zielonego ogrodu rozświetlanego letnim słońcem. Lepkość przywierającej do klatki piersiowej koszuli i aksamitność, a zarazem chłód kości słoniowej fortepianu; mroźna tafla spojrzenia niebieskich oczu należała w tym wspomnieniu do Lorraine, delikatności jej dłoni, a zarazem pełnego zdecydowania ruchów na zawsze zaklętych w czasie przeszłym, choć przelewających się do teraźniejszości absolutyzmem miłości.

Tracąc ostatki zahamowań, podążając dawno wyznaczoną trasą, w bolesnej ekscytacji możliwości przelania zabutelkowanych uczuć na faktyczny obiekt każdego ze swych westchnień, pozwolił materacowi ugiąć się pod ciężarem własnych kolan. Bliskość stała się nieuniknionym ciężarem, gdy przypieczętował Malfoya swoją wagą, wiedząc, że jedyny upadek, jaki może go spotkać, będzie amortyzowany miękką pościelą.

Szorstkość napiętego materiału wełnianych spodni obcierała wnętrze ud. Własne ubrania miał praktycznie całkowicie ściągnięte, gdy te Desmonda pozostawały wręcz w nienaruszonym stanie - sama ta myśl przyprawiała go o kolejne dreszcze, przyjemne impulsy gorąca. Nie był pewien jak zdecydowany mógł być, choć dłonie miał już umiejscowione na ramionach przyjaciela, wyczuwając każde spięcie czy ruch mięśni. Wydawało mu się, że zgubił rozwagę wraz ze spodniami, ale ta wracała, choć coraz słabiej, aby przypomnieć, że musi pozostać chociaż odrobinę trzeźwy, że uciecha z tego aktu nie płynie z tonięcia w fantazjach, wyobrażaniu sobie, że jest z kimś innym. Namacalność momentu była dla niego porażająca, ostatkami sił wstrzymywał wzburzony nurt pożądania, z każdą kolejną sekundą uświadamiając sobie mocniej, jak bardzo pragnął znaleźć się w tej sytuacji, że każdy, przeżyty w ostatnich miesiącach akt był tylko cieniem intensywności dzisiejszego wieczora.

Przesuwając dłoń za ucho blondyna, opuszkami palców błądząc po karku, skierował jego twarz na swoją, chciał widzieć jak topniejący lód niebieskich oczu zmienia się w błękit tropikalnego oceanu, bądź na powrót zamarza.

- Powiedz mi czy potrzebujesz zostać w ubraniach - jeżeli rozmawiałby z kimś zdającym sobie sprawę odrobinę lepiej z przebiegu takich scen, zapewne zapytałby czy rozpinać mu koszulę, czy też spodnie, ale wolał nie generować niepotrzebnego stresu, który mógłby uderzyć go bardzo bolesnym rykoszetem. Wyczuwał w skrępowanych ruchach, wpierw rozpinających perłowe guziki, a potem walczących ze sprzączką paska, starania oraz chęć zatracenia się w chwili, przełożenia dopiero co odkrywanych pragnień w równanie rzeczywistości poprzez potrzebę drogowskazu. Korzystając z odchylonego kołnierza, wsunął dłoń pod bawełniany materiał koszuli i chłodnymi palcami objął rozpaloną skórę ramienia; chciał aby odzew na ten gest pokazało mu, tak samo jak Desmondowi, co powinno być kolejnym ruchem, musieli nauczyć się własnych odruchów, spleść je w chwilowej harmonii przyspieszonego kursu.

- Chcesz mnie pocałować? Wtedy przestanę mówić - zaproponował, dodając do wypowiedzi odrobinę filuterności, choć nie był pewien na ile zostanie wyłapana. Nie był to jedyny sposób, aby zamknąć mu usta, ale drugi z nich wydawał się, na ten moment zbyt pochopny i poniekąd ubliżający. Nie był pewien źródła tego uczucia, ale postanowił go teraz nie drążyć.


“Why can't I try on different lives, like dresses, to see which one fits best?”
♦♦♦
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Desmond Malfoy (1865), Oleander Crouch (2646)




Wiadomości w tym wątku
[06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 06.10.2024, 02:35
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 19.10.2024, 16:59
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 11.02.2025, 04:09
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 25.02.2025, 02:44
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 27.02.2025, 04:08
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 04.03.2025, 03:50
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 22.08.2025, 01:13
RE: [06/08/1972] Wesele Afterparty - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 26.08.2025, 02:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa