Czerwony rumieniec pojawił się na jej twarzy, kiedy z ust Theo padł komplement. Nie mogła powiedzieć, że nie słyszała ich często, wszak otaczała się naprawdę przyjemnymi osobami, nigdy jednak nie nauczyła się przyjmować komplementów i nadal w pewien sposób ją zawstydzały. Czuła, że policzki jej płoną, co powodowało, że najchętniej zapadłaby się pod ziemię. Nie przepadała za tym uczuciem bezsilności, a akurat nad tym nie potrafiła panować.
- Ależ mnie czarujesz na dzień dobry, uważaj, bo jeszcze pomyślę, że ta syrena przejęła Twoje ciało i teraz spaceruje sobie po świecie szukając kolejnych ofiar. - Zaśmiała się starając się jakoś wyjść z twarzą z tej sytuacji.
- Wspaniale, muszę Ci powiedzieć, że naprawdę nie mogę się doczekać, aż usłyszę całą historię. - Rzekła z entuzjazmem. Przyglądała się uważnie Theo, gdy zaczął mówić. Zabawne w tym wszystkim było to, że jeszcze nie wiedział, nie miał pojęcia, że cały plan może się sypnąć, bo może i prawdę znała poza nim tylko jedna osoba, ale tak się składało, że była ona jedną z najbliższych pannie Wood, tego nie mógł wiedzieć. Niestety.
Kiedy chłopak zaczął opowiadać Wood przymknęła oczy. Chciała sobie wyobrazić tę scenerię. Piękne niebo, pomost, woda... Jej myśli przeniosły ją daleko od tej polany, tak się wkręciła w tę historię, że mogłaby dać sobie obciąć rękę, że czuła we włosach wiatr znad jeziora. Theodore okazał się być naprawdę niezłym mówcą, potrafił bardzo dobrze zobrazować całą historię, aż chciało się słuchać.
- Jaka to była melodia? - Heather nie miała jeszcze okazji w swoim krótkim życiu spotkać syreny, także naprawdę każdy szczegół ją bardzo dokładnie interesował. - Była stara, czy młoda, da się w ogóle określić ich wiek? - Otworzyła już oczy i wpatrywała się w Lovegooda. Nie dało się nie zauważyć, że była bardzo ciekawa dalszej części opowieści. - Że też od razu wiedziałeś, że coś jest nie tak. Takie przeczucie? Szybkie połączenie faktów? Z czego to wynikło. Myślę, że nie każdy byłby w stanie tak od razu zareagować. - Okazywało się, że stojący przed nią Theo nie był jak wszyscy inni, skoro potrafił oprzeć się urokowi tego stworzenia. - Zaatakowałeś ją? Jak zareagowała, kiedy zobaczyła, że jej czary nie działają na Ciebie? - Zastanawiała się, czy syrena nie zamieniła się od razu w krwiożerczą bestię, która chciała zeżreć go na śniadanie.