Drogi świecie,
Dzisiaj jestem szczęśliwa...
Nie masz pojęcia jakie to uczucie... Tak dawno nie wiedziałam, jak to jest się uśmiechać, że chyba moje usta same były zaskoczone tym ruchem. Czasami to ciężkie, gdy jest się samotnikiem. Podróżujesz korytarzami, które są puste, ciemne, pełne dziwnego, smutnego echa. Słychać szepty, słychać szmery, ale nic nie dociera do mnie, a dzisiaj?
Dzisiaj jest cudownie. Może jestem głupia, a może właśnie odważna?! Ale do sklepu przyszła nowa osoba. Nie widziałam tego mężczyzny wcześniej. Był trochę dziwny, bo sam zmieszany. Zawahał się wchodząc do środka. Zauważyłam to. Nigdy nie byłam zakochana. W sumie nie wiem, czy moje zauroczenia szkolne można nazwać miłością, ale chyba nie wiem jak to jest kochać. Miałam tylko jeden pocałunek, który mogę porównać do starej skarpety. Nie ważne.
Do sklepu wszedł mężczyzna. Był wysoki i przystojny, a ja zachowałam się jak głupia nastolatka. Nie potrafiłam odpowiedzieć na proste pytania, a gdy poszedł poczułam się jak totalny podlotek. Czułam, jak paliły mnie policzki od zawstydzenia. Oh, drogi świecie byłam czerwona jak burak, gdy wychodził z maścią na jakieś wrzody. Nie wiem do końca, czy chciał to kupić, ale sam był chyba zmieszany tym spotkaniem.
Ten dzień mogę określić jako kolor żółty.
Żółty, bo radość. Radość z powodu poznania przystojnej osoby.
Żółty, bo wstyd. Wstyd, bo nie potrafiłam rozmawiać z przystojną osobą.
Żółty, bo narcyzm. Tak, czuję się dzisiaj piękna. Mam piękne oczy, które chyba go zawstydziły. Mam piękne policzki, które się zaczerwieniły. Mam piękne włosy, które dzisiaj się nie napuszyły. Po prostu jestem dzisiaj cudowna i radosna.
Mam dużo emocji związanych ze smutkiem, więc dzisiaj świecie czytaj moją radość, bo ślę do ciebie ten list, abyś wiedział, że JA mogę być szczęśliwie zawstydzona, zażenowana i głupia.
List został dostarczony przez nieogarniętą sowę. Pachniał czymś znajomym, ale bardzo trudno było ci odkryć skąd znasz ten zapach, bo koperta była lekko ubrudzona błotem. Chyba gdzieś upadła. List jednak można było łatwo przeczytać. Na kopercie nie było adresu, ale ślicznie napisane słowo: RADOŚĆ.