• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
[2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac

[2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#7
05.03.2025, 21:12  ✶  
Isaac słuchał z zaciekawieniem, ale szybko wyczuł, że Faye nie miała ochoty zagłębiać się w ten temat. Chciała po prostu odreagować tak samo jak on. Nie było w tym nic złego. Nie każda rozmowa musiała kończyć się analizą politycznej sytuacji czarodziejów, i nie każda noc musiała być przesycona ciężarem nadchodzących zmian.
Uniósł brwi i zaśmiał się cicho pod nosem, gdy dziewczyna poklepała go po ramieniu. Nie miał jej za złe wcześniejszego tonu, ani nie czuł potrzeby, by udawać urażonego.
-Nic się nie stało. Przynajmniej nie oberwałem czosnkiem w czoło.- Zauważył z rozbawieniem, posyłając jej zaczepny uśmiech.-W takim razie chodźmy się zabawić na mugolskie dzielnicy.- Zarządził, oferując Faye swoje ramię.-Zabiorę cię do miejsca w którym... nikt nie musi udawać kogoś kim nie jest.

***

Camden Street tętniło życiem, jakby noc w tej części Londynu nigdy się nie kończyła. Światła neonów odbijały się w wilgotnym bruku, a z mijanych pubów i klubów dochodziły dźwięki muzyki i śmiechów. Isaac i Faye skierowali się do pstrokato wyglądającego lokalu, którego wejście oblepione było dziesiątkami plakatów. Każdy z nich przedstawiał kobiety o przesadnie podkreślonych rysach twarzy, w ekstrawaganckich strojach, które w żaden sposób nie wpisywały się w konserwatywne standardy mugolskiej elegancji. A ich makijaże? Były równie nietuzinkowe co stroje. Intensywne cienie na powiekach, kocie kreski, mocno wykonturowane policzki i sztuczne rzęsy, długie jak skrzydła motyla. Większość pań balansowała na granicy groteski i piękna.
Bar w środku wyglądał jak zupełnie inny świat. Migoczące światła odbijały się od brokatowych zasłon, a w powietrzu unosiła się mieszanka pudru, perfum i tytoniu. Drewniane podłogi skrzypiały pod ciężarem roztańczonych gości, a zza baru dobiegał brzęk szklanek, mieszających się z jazzowo-soulową melodią płynącą z głośników.
Na samym końcu lokalu stała scena, a wokół niej porozstawiane były stoliki. Podwyższenie było niewielkie, ale w pełni przygotowane na spektakl, który miał odbyć się dzisiejszego wieczoru. Złote reflektory oświetlały różowe kotary, które błyszczały od wszytych w materiał cekinów. Przy jednym z bocznych luster, jedna z bardzo wysokich kobiet kończyła właśnie nakładanie makijażu. Miała na sobie satynową suknię w odcieniu purpury, wyszywaną kryształkami. Rękawy opadały jej z ramion, a długie, sztuczne rzęsy trzepotały z gracją. Jej peruka - ogromne, platynowe fale, była przypinana wsuwkami przez równie ekstrawagancko ubraną pomocnicę, dmuchającą dymem papierowym w bok. Królowa dzisiejszej nocy spojrzała w lustro, poprawiając diamentowe kolczyki.
Atmosfera w lokalu była pełna ekscytacji. Dym unosił się pod sufitem, śmiechy rozbrzmiewały między stolikami, a światła przygasły, gdy zapowiedź występu zawibrowała w głośnikach. Już za parę minut, już za parę chwil! na scenie wystąpić miała Mrs Shufflewick!
-Czyli mówisz, że nie dalaś się ucywilizować w wielkim świecie? A gdzie byłas? Opowiedz coś więcej.- Poprosił, odsuwając Faye krzesło, żeby mogła usiąść przy jednym ze stolików.-Tak właściwie to ja też niedawno wróciłem. Czego się napijesz?- Zapytał, siadając na przeciwko.-Moze jakiś ekstrawagancki drink?- Zaproponował i poczęstował dziewczynę kolejnym papierosem. Podsunął bliżej szklaną popielniczkę, która okazała się różowym szkłem uformowanym w kształt penisa. Zmieszał się lekko kiedy to dostrzegł, ale zaraz wzruszył ramionami i zaśmiał się cicho pod nosem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Faye Travers (2094), Isaac Bagshot (2123)




Wiadomości w tym wątku
[2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Isaac Bagshot - 05.12.2024, 01:07
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Faye Travers - 08.12.2024, 14:50
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Isaac Bagshot - 26.02.2025, 03:41
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Faye Travers - 28.02.2025, 10:17
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Isaac Bagshot - 02.03.2025, 02:36
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Faye Travers - 02.03.2025, 22:48
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Isaac Bagshot - 05.03.2025, 21:12
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Faye Travers - 09.03.2025, 23:48
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Isaac Bagshot - 12.03.2025, 23:48
RE: [2.09.1972] "Invite a vampire once, and they'll never leave." - Faye i Isaac - przez Faye Travers - 23.03.2025, 15:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa