09.03.2025, 03:31 ✶
Zadania specjalne
Ta grupa dotyczy dwóch konkretnych rodzin fabularnych - Bellów i Crawleyów, którzy otrzymują od mistrzów gry specjalne wątki fabularne, w których muszą wziąć udział. Zostały przygotowane przez Mirabellę Plunkett.
Bellowie i losy cyrku Fantasmagoria
Czarne, gęste chmury opadły na uliczki Londynu, przykrywając je niczym miękki, niedrapiący koc. W chwili gdy krzyki przerażenia odbijały się od kamiennych ścian budynków i brukowanych uliczek Pokątnej, wy mieliście budzić się ze snu, by rozpocząć kolejny dzień. Dopiero niedawno osiedliście przy Charing Cross Road, jednak nawet pełne sakiewki kolejnych widzów nie mogły utrzymać Was na dłużej. Czas było ruszać w drogę, zbierać swoje magiczne wozy i ruszać dalej, by pokonać kolejne mile i zaszczycić swoją obecnością kolejne miasta.
Nie rozmawialiście o tym jeszcze, a atmosfera w cyrku zdawała się być zmienna jak burza. Który występ miał być tym ostatnim? Czy na pewno musieliście się przenosić? To, że dzień odejścia nadejdzie, było jednak jasne jak słońce: dni robiły się coraz chłodniejsze, a klientów mieliście coraz mniej. Mugole zaczynali wracać do swoich spraw, dzieci przygotowywały się do rozpoczęcia szkół. Po drugiej stronie barykady stali czarodzieje, którzy również szykowali swoje pociechy na kolejny rok w szkole. Hogwart wzywał, a was wzywały nowe pieniądze i przygody. Może to miał być ten dzień, w którym zbierzecie się i postanowicie, co dalej?
Jeśli którekolwiek z myślało, że to będzie kolejny spokojny dzień, to życie szybko pokazało wam, gdzie jest miejsce takich jak wy. Naiwnych, pełnych życia ludzi. Jeszcze żebyście ośmielili się być radośni, to wasz namiot zapewne by spłonął... Ale wisielcza atmosfera ostatnich dni uratowała was od katastrofy: przynajmniej częściowo.
To miał być kolejny zwykły dzień, lecz 9 września, zanim nastał świt, do waszych uszu dobiegły krzyki. Co najgorsze: krzyki słychać było z obu stron. Staliście teraz na granicy, gdy zrywaliście się ze swoich łóżek w magicznych wozach z jednym kółeczkiem: granicy tego, co czarodziejskie, a co mugolskie. Byliście łącznikiem obu światów, który teraz słuchał płaczu z obu stron. Którą wybierzecie? Przemkniecie tunelem na Pokątną, czy wybiegniecie na Charing Cross Road?
Czy w ogóle macie wybor?
Brygada Uderzeniowa i Biuro Aurorów zostały powiadomione, tak samo jak mugolska policja oraz straż pożarna. Bo płonęła nie tylko Pokątna, ale również płonął mugolski świat.
Dostępne sceny: !Cyrk1, !Cyrk2, !Cyrk3, !Cyrk4
Każdy wybiera jedną ze scen i dobiera sobie współgracza z cyrku lub spoza niego (to, jak się znalazł w namiocie, pozostawiam waszej decyzji). Rozpoczęcie gry należy zgłosić w tym temacie od razu, żebym mogła zaktualizować ten wpis. Pamiętajcie, że rzucać może tylko postać pierwszoplanowa! Postacie drugoplanowe mogą pomagać pierwszoplanowym ale nie mogą rzucać kością w tym temacie.
Rodzina Crawley - potomkowie zdrajczyni
Ty, twój brat i ojciec byliście bezpieczni. Spokój i opieka, którą roztoczyła nad wami rodzina Longbottom sprawił, że mogliście poczuć iż znowu żyjecie. Nie byliście więźniami, nie chowaliście się jak szczury w kanałach. Mogliście żyć pełną piersią na terenie Warowni, wiedząc że jesteście bezpieczni. Korzystaliście z dobroci rodziny Godryka Griffindora pełnymi garściami, pomagając im jak możecie, dziękując za opiekę. Będąc wdzięczni za każdy gest, każde ostrzeżenie, każdy knut i każdą kromkę chleba. Mieliście do dyspozycji przepiękny, ogromny ogród. Mieliście swoje szklarnie, swoje pokoje, swoje ubrania. Musieliście po prostu... Uważać. Niewielka cena za to, że byliście bezpieczni, prawda?
Ale jednej z was było mało. A może to po prostu nierozwaga, przez którą mała Mendora Crawley poczuła się zbyt pewnie? Każdemu przecież może powinąć się noga, lecz w waszym wypadku to potknięcie mogło kosztować was więcej niż siniaki.
Gdy Londyn płonął nocą z 8 na 9 września, nad ranem w Dolinie Godryka doszło do potężnego wybuchu. Ucierpiał nie tylko budynek, który się zawalił, zabijając przy okazji kilkoro mugoli, lecz również te okoliczne, których drewniane elementy na moment zajęły się ogniem. Kamienne ściany runęły jakby zrobione były z zapałek. Tumany kurzu mieszały się z gęstym, czarnym dymem gdy wszystko to, na co Dora pracowała, obróciło się w popiół. Ugaszenie pożaru było jednak banalnie proste, Dolina Godryka była zaopatrzona w duże rezerwy wody, a mugolska straż pożarna stanęła na wysokości zadania, nie dopuszczając do rozprzestrzenienia się śmiercionośnego ognia.
Gdy wszyscy czarodzieje z Ministerstwa byli zaangażowani w to, co działo się na ulicach Magicznego Londynu, wy siedzieliście bezpiecznie w Warowni. Wszelkie informacje docierały do was szybko, chociaż z pewnym opóźnieniem.
Panienko Doro, panienko Doro! Pani miejsce… Pani sklepik! głos domowego skrzata odbijał się echem w waszych głowach. Może to był przypadek, a może również znaleźliście się na celowniku? Ale… Skąd ktokolwiek wiedziałby, że żyjecie? Nad zgliszczami nie unosił się Mroczny Znak, poza tym czy Lord Voldemort zainteresowałby się takimi płotkami, jak wy? Odpowiedź na wasze pytania przyszła szybciej, niż mogliście się spodziewać. Skrzat ściskał w dłoni zwitek papieru. Był idealny, nienadpalony, jakby ktoś podrzucił go na zgliszcza tuż po wybuchu.
W waszych głowach pojawiła się przerażająca myśl, której nie mogliście dłużej od siebie odpychać: znaleźli was.
Dostępne sceny: !Crawley
Jeden przedstawiciel z rodu Crawley rzuca kością, by odkryć co zawierała wiadomość, którą znaleziono na zgliszczach sklepiku Dory. Waszym zadaniem jako rodu jest odegranie wydarzeń wokół tego wątku i podjęcie najważniejszej decyzji dla waszych postaci: co robicie dalej? W razie wątpliwości jak ugryźć ten temat skontaktujcie się z Mistrzem Gry. Pamiętajcie, żeby wszelkie ustalenia co do listu, zadań wokół wydarzeń czy rozmów miały podparcie na fabule (sesje pełne, niepełne, listy fabularne, kontakt przez lusterka, sieć fiuu etc.).