11.03.2025, 11:29 ✶
Jonathan miał już coś jeszcze powiedzieć o każdym prezencie i zażartować, że niestety jednorożca nie udalo jej się załatwić, bo nie zdążył wykupić odpowiednich stajni (żart, którego realizację rozważyłby dopiero, gdy młoda zda SUMy), ale coś naprawdę wytrąciło go z równowagi.
Z przykrością przyznam, że poległem przy pierwszej próbie.
I to chyba dlatego, nieco się rozproszył, tak że zobaczył jedynie aurę Roberta, a nie młodszej Crouch i to chyba też dlatego jedynie przewrócił oczami na złośliwość kuzyna, zamiast oburzyć się nieco bardziej.
Czy on... Czy on właśnie zasugerował, że nigdy nie czytał Hamleta? Nie... Na Matkę nie! Aż chętnie opadłby teraz dramatycznie na krzesło, gdyby nie to że nagle wyprostował się i spojrzał bardzo poważnie na Roberta, jakby ten zabił mu matkę. Nie chciał szekpirowskiego teatru w swoim życiu? To dostanie jonathanowy teatr w salonie, bo Selwyn kiedy chciał potrafił być wręcz do bólu przedramatyzowany.
– Robercie Albercie Crouch! – wykrzyknął, jakby miał zaraz wydeklamować całego Beowulfa na jednym wdechu. – Czy ty mi właśnie próbujesz powiedzieć, że nigdy, ale to nigdy nie przeczytałeś Hamleta? To... To... Ale... To tak jakbyś przeszedł cały życie bez nauki czym jest Leviosa! Przecież... Merlinie, może to moja wina? Ale nie czułeś nigdy potrzeby powrotu? Ten pierwszy nieudany raz nie wypalił w twojej duszy pustki, pragnącej słów geniusza tak długo, aż ponownie nie sięgnąłeś po jego dzieło? Jesteś w połowie Selwynem! I i... Na Merlina! Przepraszam, że krzyczę na ciebie przy twojej córce, wiem że nie powinienem, Enid twój ojciec jest wspaniałym człowiekiem, godnym autorytetu i szacunku, ale Robercie! Hamleta!? I co jeszcze? Co z resztą Szekspira!? Molier? Inne klasyczne dzieła, które każdy czarodziej powinien znać? Nasze magiczne dziedzictwo kukturowe? Czy czytałeś chociaz dramaty tych wszystkich utalentowanych czarodziei, którzy byli przed tobą? Którzy nie po to przelali na papier swoje jestestwo, aby ich nie czytać? Nie wierze, że zastanawiam się, jak przybliżyć kulturę wyższą, która kształtuje nasze społeczeństwo od pokoleń mugolakom i tym, których rodziny nie były nią nigdy zainteresowane, a mój własny kuzyn nie czytał Hamleta! Może jeszcze gdzieś tutaj ukrywasz meblościankę!?
I z tymi słowami opadł na pobliskie krzesło.