11.03.2025, 18:48 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.03.2025, 21:26 przez Mona Rowle.)
Mona spojrzała na nową koleżankę ciepło, a następnie wzrok na tytuły, które obie trzymały w rękach.
— Nie musisz mnie nawet przekonywać — odparła. Ruszyły więc w stronę następnych stoik, obydwie zanurzone w dalszej rozmowie o literaturze, o tym, co w romansach było prawdziwe, a co tylko ułudą, a Mona czuła, że po raz pierwszy od dawna miała z kim dzielić swoje przemyślenia. Wyszły z targów z torbami wypełnionej nowej literatury i głowami kolejnymi tematami do rozmowy. Spotkanie Alice być może nie odmieniło jej życia, ale na pewno je wzbogaciło, w tym o parę znajomości włącznie. Poznała nawet panią Bletchley, u której dostrzegła błysk w oczu, gdy pokazała starszej kobiecie, co trzymała w dłoni. A wygadać się? Tak, Mo na pewno tego potrzebowała i wygadała się, że hej! O nastoletniej, nieszczęśliwej miłości, listach bez odpowiedzi, o tym, jak długo próbowała udawać, że to wszystko jej nie ruszało. A najdroższa Alice słuchała bez oceniania i bez prób naprawiania czegokolwiek. Na samym końcu dla złotego środka, aby zbalansować wszechświat: Rowle zlinczowała wszystkich istniejących chłopców, uznając, że dobrych to już chyba na świecie nie zostało. Chociaż oczywiście, jak to bywało w takich sprawach, wróżyła babka na dwoje.
— Nie musisz mnie nawet przekonywać — odparła. Ruszyły więc w stronę następnych stoik, obydwie zanurzone w dalszej rozmowie o literaturze, o tym, co w romansach było prawdziwe, a co tylko ułudą, a Mona czuła, że po raz pierwszy od dawna miała z kim dzielić swoje przemyślenia. Wyszły z targów z torbami wypełnionej nowej literatury i głowami kolejnymi tematami do rozmowy. Spotkanie Alice być może nie odmieniło jej życia, ale na pewno je wzbogaciło, w tym o parę znajomości włącznie. Poznała nawet panią Bletchley, u której dostrzegła błysk w oczu, gdy pokazała starszej kobiecie, co trzymała w dłoni. A wygadać się? Tak, Mo na pewno tego potrzebowała i wygadała się, że hej! O nastoletniej, nieszczęśliwej miłości, listach bez odpowiedzi, o tym, jak długo próbowała udawać, że to wszystko jej nie ruszało. A najdroższa Alice słuchała bez oceniania i bez prób naprawiania czegokolwiek. Na samym końcu dla złotego środka, aby zbalansować wszechświat: Rowle zlinczowała wszystkich istniejących chłopców, uznając, że dobrych to już chyba na świecie nie zostało. Chociaż oczywiście, jak to bywało w takich sprawach, wróżyła babka na dwoje.
Koniec sesji