• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 11 Dalej »
[5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze...

[5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze...
Czarodziejska legenda
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#4
13.03.2025, 19:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.03.2025, 13:39 przez Dearg Dur.)  
Całą scenę oświetlał promień. Odbijał się i tańczył na zszarzałej twarzy wspomnienia, swoim ciepłym, ale chybotliwym blaskiem. Kiedy tylko się tam znaleźli, istota podniosła się. To znaczy... ona zawsze stała obok Roberta, jej małe stopy w obdartych bucikach używały jego leżącego płaszcza jak dywanu. Gdy znaleźli się w wieży, jej oczy rozszerzyły się w zachwycie.

– Jak tu pięknie! Jak wysoko i ciepło! Jakie piękne tu wiszą obrazy! Jakie pościele! I Ty... jesteś księciem? – odwróciła ku niemu swoją półprzezroczystą buzię w zaciekawieniu, a wtedy dopiero ujrzała napięcie w jego twarzy, wtedy dopiero jakby dotarł do niej szloch dziecka. – Czy nawet książęta są smutni? Ja też czasem płacze, gdy mama mnie bije. Wiem Pan, nie każdy zauważa, nie każdy się pochyla. Jak nie przynoszę pieniędzy. Dziś nie dostałam płaszcza. Mama powiedziała, że wykarmi nas współczuciem ludzi. I było mi zimno. Ale tu jest ciepło. To miłe miejsce. – jej wątła duchowa pierś odetchnęła głęboko, a potem nagle oczy rozszerzył się i brwi powędrowały ku górze, gdy zadarta główka zrozumiała, że właśnie drewienko dogasa i za moment poparzy mężczyźnie dłonie. Ale co gorsza - za moment zgaśnie. Za moment stąd odejdą.

– Szybko! Szybko kolejną! Szybko zanim... – umilkła, bo zapadła ciemność. Gdy Robert zapalił drugą zapałkę, byli już niestety w zupełnie innym miejscu...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dearg Dur (1557), Robert Albert Crouch (2294)




Wiadomości w tym wątku
[5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze... - przez Robert Albert Crouch - 03.03.2025, 16:19
RE: [5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze... - przez Dearg Dur - 05.03.2025, 15:46
RE: [5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze... - przez Dearg Dur - 13.03.2025, 19:50
RE: [5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze... - przez Robert Albert Crouch - 07.03.2025, 12:10
RE: [5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze... - przez Robert Albert Crouch - 14.03.2025, 22:07
RE: [5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze... - przez Dearg Dur - 15.03.2025, 21:56
RE: [5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze... - przez Robert Albert Crouch - 16.03.2025, 10:22
RE: [5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze... - przez Dearg Dur - 25.03.2025, 13:53
RE: [5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze... - przez Robert Albert Crouch - 28.03.2025, 15:00
RE: [5.09.72] Po drugiej stronie, na pustej drodze... - przez Dearg Dur - 29.03.2025, 20:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa