15.03.2025, 13:55 ✶
Słowa Mony na początku wywołały w nim swoistą panikę. Jej "aha" i mówienie o błędzie... Czy robił coś źle? Może się zagalopował, bo mówił szybciej niż myślał? Był najgłupszym z Prewettów, to prawda. To dlatego, że cały czas zaprzeczał przed sobą, że Mo go jeszcze kochała, jak przecież dowody były jasne. Ostatnie zdanie już przesądziło o jego wątpliwościach.
Odwrócił się w stronę Mony. Kiedy trzymała głowę na jego ramieniu, mógłby tak łatwo ją pocałować. Przez chwilę to rozważał. Gesty czasem przekazywały więcej niż słowa. Problem tkwił w tym, że Ari rzeczywiście postępował po dżentelmeńsku. I nigdy by nie pocałował kobiety, która dopiero co uderzyła się w głowę i mogła mieć kłopoty z trzeźwym myśleniem. A może te słowa były tylko wynikiem wstrząśnienia mózgu? A kiedy wszystko się unormuje, Mona będzie ich żałować?
— Oczywiście, że bym został, Mo. Bez ciebie moje życie tak naprawdę... miało bardzo mało sensu — odpowiedział cicho, przekierowując spojrzenie z jej ust na jej oczy. — Tylko może to ty byś była głupim Rowle'em? Kochałabyś przecież kogoś, kto złamał ci serce i kto wciąż nie jest ciebie godzien. Kogoś, kto kiedy tylko coś idzie nie tak, myśli o tym, by się nachlać do nieprzytomności. Kogoś, kto nie potrafi zdobyć się na to, by robić, co kocha. Kogoś słabego i tchórzliwego. Najgłupszego, najgorszego z Prewettów.
Odwrócił się w stronę Mony. Kiedy trzymała głowę na jego ramieniu, mógłby tak łatwo ją pocałować. Przez chwilę to rozważał. Gesty czasem przekazywały więcej niż słowa. Problem tkwił w tym, że Ari rzeczywiście postępował po dżentelmeńsku. I nigdy by nie pocałował kobiety, która dopiero co uderzyła się w głowę i mogła mieć kłopoty z trzeźwym myśleniem. A może te słowa były tylko wynikiem wstrząśnienia mózgu? A kiedy wszystko się unormuje, Mona będzie ich żałować?
— Oczywiście, że bym został, Mo. Bez ciebie moje życie tak naprawdę... miało bardzo mało sensu — odpowiedział cicho, przekierowując spojrzenie z jej ust na jej oczy. — Tylko może to ty byś była głupim Rowle'em? Kochałabyś przecież kogoś, kto złamał ci serce i kto wciąż nie jest ciebie godzien. Kogoś, kto kiedy tylko coś idzie nie tak, myśli o tym, by się nachlać do nieprzytomności. Kogoś, kto nie potrafi zdobyć się na to, by robić, co kocha. Kogoś słabego i tchórzliwego. Najgłupszego, najgorszego z Prewettów.