• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
1 2 3 Dalej »
[8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way

[8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#6
20.03.2025, 22:51  ✶  
Problemem Tahiry nie były odniesione rany, ale strach, który zajrzał w jej palisandrowe ślepia. Gdy Jonathan podszedł do dziewczyny zobaczył, że ta z trudem pacyfikuje Bestię pomieszkującą w jej ciele. Twarz i dłonie pokrywała lśniąca złocista łuska, cytrynowe oczy miały pionową źrenice, a spomiędzy warg wystawały ostrzegawczo jadowite kły. Wciąż jednak pozostawała w humanoidalnej formie - nie tak jak podczas starcia z pustynną mandragorą - była też na tyle świadoma, by próbować odwrócić się, zasłonić swoją twarz, nie wszyscy bowiem urzędnicy widzieli ją w tym stanie.

UWAGA DO WSZYSTKICH, KTÓRZY TEGO SŁUCHAJĄ. LONDYN PŁONIE. POWTARZAMY, LONDYN PŁONIE, STOLICA STOI W OGNIU. POD ZASŁONĄ DYMU ZAPUKANO DO DOMÓW TYCH, KTÓRZY OPIERALI SIĘ REBELII. CZARNE CHMURY NAD STOLICĄ PRZYBRAŁY SYMBOL, KTÓRY ZWIASTUJE ŚMIERĆ. TO MOŻE BYĆ NASZ OSTATNI KOMUNIKAT. RATUJCIE SIĘ I ... – popłynęło z radioodbiornika i zostało wyłączone przez pobladłego Shafiqa przed końcem komunikatu.

Anthony niestety wiedział co to oznacza. Wiedział aż za dobrze, bo Morpheus mu o tym powiedział miesiąc temu. Miał tak dużo czasu. Miał tak mało czasu.

Znów się spóźnił.

Gdy tylko usłyszał o rebelii, podszedł do tego plugawego pudła i zamknąć szerzące strach i pomagające w zerowy sposób paskudztwo.

– Tu jesteśmy najbezpieczniejsi. Ministerstwo jest chronione najpotężniejszymi zaklęciami, nie tknie go żaden ogień – zwrócił się do strwożonych urzędników, podbijając wolumen własnego głosu na tyle, żeby każdy go słyszał, po czym odwrócił się do Rity, dziękując wszelkiej opatrzności, że jego chrześnica nie pałęta się po jakiś Nokturnach, tylko jest tu, pod jego skrzydłami. Jej bracia nie mieli takiego szczęścia i byli o wiele bardziej promugolaccy w zbyt głośno wygłaszanych sądach. – Margerita, potrzebujemy Twojego anielskiego spokoju, a potem ruszamy po Twoich braci, dobrze? – szepnął do niej cicho, a następnie znów odwrócił się do zebranych.

– Lisa, zostajesz koordynatorką ds. zbierania informacji, u Ciebie przy stole prezydialnym wszystko będzie aktualizowane, przez Ciebie przepływają dane dalej, do biura zarządzającego kryzysem. Proszę u Lisy na liście obecności zaznaczyć kto zamierza opuścić biuro i udać się po swoją rodzinę, ale nie robić tego przed uzyskaniem przepustki. Haroldzie, ze swoim sektorem zorganizujecie zespół zbierające dane dotyczące rodzin naszych pracowników, wraz z miejscem pobytu w pierwszej kolejności tych, którzy chcą wyjść. Panno Sweettooth, proszę ze stażystami wypisać moje upoważnienia z miejscem do podpisu do czasowych przepustek dla rodzin pracowników i uzupełnić o dane od pana Bumfuzzle'a, a następnie oczyścić przestrzeń biurową i zabezpieczyć dokumenty przed przybyciem ewakuowanych. Bob, część zapasów żywieniowych, które zapewnił pan Bagshot są w dziale inspektorów, przynieście je, ten stół będzie zasobnikiem pożywienia i picia. Wszystkich proszę o zachowanie spokoju, oficjalne komunikaty będą przekazywane przez Lisę.– Mówił pewnie i rzeczowo. Rozdzielił zadania, dał ludziom zajęcie i poczucie jakiejkolwiek kontroli. Zarządzanie kryzysem, nie było proste, a ostatnie szkolenie ze skutecznej ewakuacji mieli kiedy? Dwa lata temu? Trzy? Mieli to odświeżyć na dniach. Pozostawił Ricie decyzję o tym czy chce się przyłączyć do którejś grupy, czy zacznie roztaczać swój kojący czar, w którym każde zapewnienie, że wszystko będzie dobrze działało niczym głos z nieba.

Zaraz potem odszukał wzrokiem Jonathana do którego najchętniej nie odzywałby się przez resztę życia. Jego duma musiała poczekać. Ich rodzina była w niebezpieczeństwie, dlatego podszedł do niego i powiedział więcej słów niż przez ostatnie godziny:
– Charlie... dzisiaj miała przeprowadzać kolejną próbę, prawda? Theodore miał być u moich ciotek w bibliotece. Jasper? Myślisz, że jest w pracy? Nie wierzę, żeby próbowali zadzierać z Gringottem. – Próbował nie myśleć o tym, czemu Morpheus ich nie ostrzegł. Próbował nie myśleć o tym, czemu Morpheus nie cofnął się w czasie. Próbował.

Przewaga Dowodzenie II, Występowanie I, pracownicy z tego działu
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2409), Charlotte Kelly (386), Enzo Remington (516), Isaac Bagshot (625), Jonathan Selwyn (1582), Rita Kelly (1719)




Wiadomości w tym wątku
[8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Anthony Shafiq - 14.03.2025, 21:11
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Jonathan Selwyn - 16.03.2025, 15:12
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Enzo Remington - 16.03.2025, 16:14
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Rita Kelly - 17.03.2025, 21:26
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Isaac Bagshot - 18.03.2025, 01:53
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Anthony Shafiq - 20.03.2025, 22:51
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Jonathan Selwyn - 23.03.2025, 03:27
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Rita Kelly - 23.03.2025, 23:54
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Enzo Remington - 25.03.2025, 22:35
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Anthony Shafiq - 27.03.2025, 10:36
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Jonathan Selwyn - 30.03.2025, 22:43
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Rita Kelly - 30.03.2025, 22:48
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Isaac Bagshot - 31.03.2025, 22:26
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Anthony Shafiq - 31.03.2025, 23:14
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Charlotte Kelly - 01.04.2025, 08:46
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Rita Kelly - 02.04.2025, 13:32
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Jonathan Selwyn - 05.04.2025, 11:21
RE: [8.09.72 Spalona Noc] Out of a fired ship, which by no way - przez Anthony Shafiq - 08.04.2025, 11:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa