• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Tibur — Sowa Philomeny

Tibur — Sowa Philomeny
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#5
23.03.2025, 17:10  ✶  
List dotarł do Philomeny 03.09 w porannych godzinach, na papeterii Ministerstwa Magii, choć stemplowany prywatną pieczęcią Lorien.
03-09-1972, Little Hangleton

Droga Philomeno,

Nie śmiałabym winić Cię za krzywdy i niegodności uczynione mi przez mojego męża czy szwagra. Nie przepraszaj. Nie przepraszaj, bo jesteś mi bliska jakbyś była mi la mia propria nonna. Krew przysiąg gęstsza jest od wody łona, a skoro nie zaznali oni Twojego wychowania - nie ma w tym Twoich win. Może gdyby było inaczej, ich serca wypełniłby szacunek, na który każda kobieta zasługuje.
Niestety, dziś widzę, że wypełnia je jedynie głupie zacietrzewienie i przekonanie, że mogę wybierać z tradycji co im się żywnie podoba.

Co do Alexandra… Wiem, że ma wiele wad. Wierz mi, widzę je każdego dnia, gdy mijamy się na korytarzach Ministerstwa. Widzę ból i smutek, który mu towarzyszy. Nie będę go bronić i rozgrzeszać, bo on sam tego by nie chciał.
Powierzyłabym mu swoje życie, ale nie ulubionego kota jak mam być szczera. Bądź dla niego łaskawsza w osądzie droga Philomeno - Alexander Mulciber jest cenniejszy dla tej rodziny niż wszystkie spróchniałe filary historii ją podtrzymujące. Ale jest też niedomyślnym, zniszczonym mężczyzną, którego nie wolno spuścić z oka. Tak długo jak będzie trzymany na smyczy, tak długo ten ród ma jakąkolwiek szansę przetrwać.
Piszę to jako przyjaciółka. Jako oddana siostra.
Nie pozwól mu się zerwać z łańcucha, dla jego własnego dobra. Nie jestem jasnowidzem, gwiazdy, runy i sama przyszłość są dla mnie jest jedną wielką tajemnicą, ale znam się na historii świata na tyle by wiedzieć, że ta - bardzo lubi się powtarzać.
Bez Alexandra nie ma nas.

Wiedz, że z ulgą przyjmuję Twoje słowa - jako kobieta. Crouchówna. Mulciber. Żona i wdowa.
Nie chcę odejmować od ust mojej słodkiej pasierbicy Sophie. To jej wiano jest zagrożone przez żałosny egoizm mojego męża. Przez ślepotę szwagra, któremu przez myśl nie przeszło najwyraźniej, że nie zamierzam zgodzić się na wzgardę. 
Obiecuję Ci, że nie nakarmię dziennikarskich hien żadnym rodzinnym skandalem. Sekrety Mulciberów są ze mną bezpieczne i jeśli trzeba zabiorę je ze sobą do grobu. Co więcej, jestem skłonna załatwić wszelkie sprawy polubownie, bo wierzę, że zadośćuczynienie w postaci kamienicy w Londynie jest niewielką ceną wobec krzywdy i poniżenia jakie mi zafundowano. Z szacunku dla żałoby Richarda, nie wysunęłam jeszcze żadnych roszczeń przed Wizengmotem - składam w Twoje ręce moją sprawę. Załatw ją tak jak uważasz za słuszne, zgodnie z prawniczą sztuką i w szacunku do tradycji.

Śmierć męża uświadomiła mi, że nie poświęcam należnej uwagi tym, którzy nadal żyją. Czy zechciałabyś wybrać się ze mną do Lecznicy Dusz? Obiecałam tamtejszym magomedykom, że się pojawię w najbliższych dniach, aby uregulować parę prawnych drobiazgów związanych z pobytem Donalda w placówce. Niestety przez wzgląd na sytuację w Ministerstwie i planowaną delegację do Rumunii - mogłabym się z Tobą zobaczyć dopiero 7.09 po południu.

Z wyrazami szacunku i miłości
Lorien Mulciber
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Tibur — Sowa Philomeny - przez Philomena Mulciber - 12.09.2024, 14:38
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Scarlett Mulciber - 22.10.2024, 05:58
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Lorien Mulciber - 02.11.2024, 13:36
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 10.02.2025, 22:43
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Lorien Mulciber - 23.03.2025, 17:10
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Baba Jaga - 30.04.2025, 00:10
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 09.06.2025, 13:35
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Lorien Mulciber - 23.06.2025, 13:53
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 23.06.2025, 20:13
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 18.07.2025, 21:53
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.08.2025, 15:58
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Scarlett Mulciber - 12.10.2025, 16:55
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 21.01.2026, 00:53
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Leviathan Rowle - 21.01.2026, 01:03
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 25.03.2026, 15:46
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 26.03.2026, 13:44
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Gustave Delacour - 26.03.2026, 20:06
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 27.03.2026, 11:02
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Alexander Mulciber - 27.03.2026, 11:17
RE: Tibur — Sowa Philomeny - przez Richard Mulciber - 27.03.2026, 11:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa