• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
1 2 3 Dalej »
[05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi

[05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi
Albo Roman
Przygrzewają, odgrzewają
Potem wody dolewają
To zupa Romana
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki - mierzy 193 cm. Elegancki, wyprostowany, z reguły z pogodnym uśmiechem na twarzy, ale często można również spotkać niecne ogniki w jego oczach, szczególnie kiedy przebywa w towarzystwie zaprzyjaźnionych sobie osób. Oczy szaroniebieskie, włosy ciemnobrązowe. Cechuje go nieskazitelnie gładka skóra, bez jakichkolwiek niedoskonałości. Nie uświadczy żadnych blizn. Ubiera się elegancko, zawsze adekwatnie do sytuacji. Bywa, że w jego towarzystwie kręci się biały, puchaty kot.

Romulus Potter
#5
24.03.2025, 12:56  ✶  
Ciekawiło mnie, co sobie myślała w tej swojej rozległej głowie Prudence, kiedy wpatrywała się uważnie w moją osobę. Nie zapytałem jej o to, po prostu przeszedłem z tą niewiedzą do normy. Byłem pewien, że w przyszłości usłyszę więcej bez wyciągania tego z niej na siłę. Teraz? Wystarczyło mi, że stwierdziła po chwili, że to ciekawe. Nie byłem pewien, czy właściwie to uważała, czy było to krokiem w tył z naszą rozmową, ale jednak wydała tę opinię. To ciekawe - tyle.
Jeśli chodziło o Corneliusa... Miałem wrażenie, że zdziadział.
- Można by się nad tym głębiej zastanowić... - odpowiedziałem w kontrze na jej pytanie odnośnie jego dobrych dni. Po części miałem wrażenie, że straciłem każdego z nich. Elias był wyjątkiem. Zanadto się nie zmienił przez te lata, a Ambroise... Ambroise niekiedy utrzymywał nasz szkolny poziom swoją tępotą umysłową, ale też był zarobiony. Wziął na siebie tyle przeróżnego syfu, że rzadko miewał czas na żarty i niepowagę, czytaj: dla mnie.
Cóż, winda nie ruszała. Myślałem, że to chwilowe zawieszenie, ale to była prawdopodobnie jedna z tych sytuacji, w których potrzebowaliśmy czekać na specjalistę w dziedzinie.
Spoważniałem w celach humorystycznych. Spojrzałem w oczy Prudence, jakbym szukał w nich ratunku, lepszej przyszłości, choć tak naprawdę zamierzałem ją nieco zirytować. Nic tak nie działa na ludzką szczerość jak potężny wkurw.
- No dobra, skoro już tu utknęliśmy, mogę cię poprosić o coś zawodowego? Wiem, że jako koroner masz sporo doświadczenia, więc… gdybym nagle padł na zawał, mogłabyś mi napisać jakąś ładną notkę pośmiertną? Coś w stylu: Był cudownym człowiekiem, miał zniewalający uśmiech, wszyscy go kochali...? - Ale pod koniec wypowiedzi oczywiście pękłem i się uśmiechnąłem beztrosko.
- Albo chociaż: Jego śmierć była wielką stratą, ale przynajmniej wyglądał dobrze w trumnie - dodałem jeszcze, gdyby jednak nie chciała zgodzić się na pierwszą wersję. Wzruszyłem ramionami i rzuciłem okiem na drzwi. Trwały niewzruszone. - No co, przecież wiesz, Prudi, jak to działa. Ludzie zawsze kłamią w nekrologach, więc mogłabyś mi zrobić tę małą przysługę... - poprosiłem grzecznie, dotykając ścian windy, jakby mogły mi coś odpowiedzieć, a następnie odbiłem się od ściany, żeby stanąć i podskoczyć w miejscu kilka razy. Przynajmniej na tyle, na ile pozwalał mi niski sufit windy. Niełatwo było być wysokim.
- Jakie są szanse na to, że przeżyjemy? - zapytałem ją, bo z pewnością już wiedziała. Miała głowę do cyfr.
Prudence mogła już w myślach robić statystykę awarii wind w Ministerstwie Magii w przeciągu ostatnich pięciu lat. Może właśnie analizowała, czy śmierć tutaj byłaby bardziej prawdopodobna niż, dajmy na to, potrącenie przez wozaka na Nokturnie? Może liczyła, ile sekund zajmie im uwolnienie nas, jeśli nikt nie pospieszy z pomocą natychmiast? Myślała o liczbach. A ja myślałem o tym, że była fascynującym przypadkiem do analizy – jak maszyna, która nie lubi być zepsuta, a właśnie utknęła w mechanicznej pułapce.
- Dobra, poważnie. - Uniosłem ręce w obronnym geście. - Możesz mi obiecać, że jeśli tu umrzemy, to nie pozwolisz, żeby mój nekrolog pisał ktoś, kto mnie nie zna?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Prudence Fenwick (3666), Romulus Potter (3474)




Wiadomości w tym wątku
[05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 22.03.2025, 23:52
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 23.03.2025, 01:21
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 23.03.2025, 23:25
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 24.03.2025, 00:59
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 24.03.2025, 12:56
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 24.03.2025, 14:50
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 24.03.2025, 22:13
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 24.03.2025, 23:49
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 25.03.2025, 20:10
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 25.03.2025, 23:17
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 26.03.2025, 12:51
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 26.03.2025, 15:39
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 26.03.2025, 21:39
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 26.03.2025, 23:16
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 28.03.2025, 20:51
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 30.03.2025, 01:47
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 07.04.2025, 21:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa