• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna Fontanna Szczęśliwego Losu [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus

[01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus
ᴀʟᴄʜᴇᴍɪsᴛ ᴏꜰ ɢʟᴀss
what is the point
in having a mind
if you do not use it
to make judgements
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
szklarz
178cm wzrostu; zielone oczy; ciemnobrązowe kręcone włosy; trzydniowy zarost na twarzy; dołeczki w policzkach; lekko przygarbiona postura; chód opieszały, nieco niezgrabny

Elias Bletchley
#10
26.03.2025, 22:56  ✶  
Poczerwieniał, słysząc komplement ze strony Romulusa. Cóż, dobrze odegrał swoją rolę. Nie spodziewał się, że tak dobrze mu pójdzie. Wszystko ułożyło się tak, jak sobie zaplanował, począwszy od zaklęcia pożyczonej łyżeczki po wyjątkowo gładką gadkę przy stoliku nastolatek. Może i jego naturalny urok robił swoje, ale zazwyczaj nie działało to aż tak dobrze. Zwłaszcza kiedy w grę wchodził prawdziwy hazard, jak przy grach karcianych. Mało kto zwracał uwagi na dołeczki w policzkach, gdy miał w ręku zwycięski układ.

— Postaram się nie rozpowiadać, że karmisz moje uzależnienie — napomknął przyciszonym głosem. — Prue od kilku lat ma do mnie pretensje, że chodzę po kasynach czy obstawiam zakłady w barach. Wydaje jej się, że jest na jakimś... wyższym poziomie moralnym — prychnął pod nosem. — A sama nie jest lepsza. Non stop jara, a pewnie wydaje na fajki więcej, niż ja przegrywam w karty.

Liczne niepowodzenia Eliasa w związku z hazardem nie były wielką tajemnicą, przede wszystkim przez to, że główny zainteresowany aż nazbyt często spowiadał się bliskim z coraz to nowych niesprawiedliwości, jakie napotykał w drodze do swoich wyimaginowanych wygranych. Kiedy przegrywał, bardzo łatwo było mu znaleźć milion powodów, które wskazywały na to, że los obrócił się przeciwko niemu, począwszy od krupiera, który krzywo tasował karty, a kończąc na tym, że jego przegrane były karą boską za zbyt rzadkie chodzenie na kowenowe spędy.

— Skoro tak, to może po prostu otworzę u ciebie książeczkę oszczędnościowa — rzucił, opierając dłonie o krawędź barowej lady. — Kto wie, może okaże się, że moje pieniądze są bezpieczniejsze u ciebie niż w banku Gringotta. — Nie był rasistą, ale przez to ile lat siedział w rzemieślnictwie, usłyszał całkiem sporo historii na temat obsesji jaką miały gobliny na punkcie swoich wytworów. Bardzo to było wszystko dziwne i zawsze wywoływało to u niego lekki niepokój. — Taak, też mnie to zaskoczyło. Może widziałem je u jakiegoś klienta i utknęły mi w pamięci?

Nie potrafił sobie przypomnieć, u kogo mógł je widzieć. Może u klienta w sklepie? Może na ulicy u przypadkowego przechodnia? A może po prostu w ostatnim wydaniu Proroka Codziennego mignęła mu jakaś sesja promocyjna nowej kolekcji?

— Nasze zdrowie. I tych, którzy w ten piękny dzień są zmuszeni pracować — zawtórował mężczyźnie, przesuwając powoli dłonią po ladzie, poszukując swojego kieliszka. Zbliżył go powoli do ust i pociągnął spory haust, opróżniając naczynie. — Swoją drogą nie mam pojęcia, jak wy możecie pracować w tych poważnych instytucjach. Ministerstwo Magii. Szpital świętego Munga. Lecznica dusz. — Pokręcił powoli głową. — Że też nie przygniata was odpowiedzialność za to wszystko. Za tych wszystkich ludzi pod waszą opieką.

Zamilkł nagle, gdy został zapytany o powód swojej tułaczki po magicznej dzielnicy Londynu. Czy naprawdę musiało się coś stać? Przecież mieszkał niedaleko, podobnie jak i Romulus. Pracował w okolicy, a nie miał w sobie wystarczająco dużego zaangażowania, aby samodzielnie planować jednodniowe wycieczki do Doliny Godryka czy Little Hangleton, żeby skorzystać z uroków ostatnich ''względnie'' ciepłych dni. Nie, żeby pogoda jakoś szczególnie dopisywała w tych dniach. A wyjazd na prowincję też nie malował się w zbytnio kolorowych barwach, biorąc pod uwagę plotki na temat tego, co buszowała w lasach otaczających Dolinę. Skrzywił się na samą myśl. Dobrze, że nikt nie wpadł na pomysł zaciągnięcia tego tałatajstwa do stolicy.

— Chodzi ci o to, czemu w ogóle wyszedłem z domu czy raczej o to, dlaczego zdecydowałem się odwiedzić konkretnie to miejsce? — spytał z nutką samozadowolenia w głosie, jakby w jakiś sposób właśnie przechytrzył przyjaciela. Nie wiedział wprawdzie, czy pytanie było rzucone z ciekawości, troski czy chęci dalszej psychoanalizy, ale... U Romulusa mogła to być w sumie mieszanka tych trzech rzeczy. — Bo wiesz... Odpowiedź może się troszkę różnić w zależności od kontekstu, w jakim ją osadzę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Elias Bletchley (4733), Paracelsus (312), Romulus Potter (3446)




Wiadomości w tym wątku
[01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Elias Bletchley - 22.03.2025, 23:25
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Romulus Potter - 23.03.2025, 01:38
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Elias Bletchley - 24.03.2025, 00:23
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Romulus Potter - 24.03.2025, 20:37
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Elias Bletchley - 24.03.2025, 22:38
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Paracelsus - 24.03.2025, 23:48
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Romulus Potter - 25.03.2025, 15:41
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Elias Bletchley - 26.03.2025, 00:19
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Romulus Potter - 26.03.2025, 21:14
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Elias Bletchley - 26.03.2025, 22:56
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Romulus Potter - 27.03.2025, 22:03
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Elias Bletchley - 28.03.2025, 00:01
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Romulus Potter - 03.04.2025, 12:06
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Elias Bletchley - 05.04.2025, 19:56
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Romulus Potter - 09.04.2025, 19:59
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Elias Bletchley - 02.05.2025, 00:17
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Romulus Potter - 03.05.2025, 16:55
RE: [01/09/1972] Byle do jedenastej || elias & romulus - przez Elias Bletchley - 24.05.2025, 14:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa