• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony

06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony
Czarodziej
Każde drzewo, to okruch wieczności.
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Magibotanik
Szczupła, wysoka dziewczyna (175 cm) o długich ciemnych włosach i dużych, niebieskich oczach. Na pierwszy rzut oka miła i dobrze wychowana, z nienagannymi manierami i pięknym, przyjemnym uśmiechem.

Roselyn Greengrass
#14
27.03.2025, 15:32  ✶  
- A co możesz zrobić, skoro wszystko jest przeciwko nam? - zapytała cicho, ale nie odwróciła wzroku. Nie drgnęła, gdy chwycił ją za podbródek, nie odsunęła głowy, gdy starł łzy z jej policzków. Wpatrywała się w niego tymi błękitnymi oczami, w których czaił się ból. Trzymała go w sobie tak długo, udając że nie istnieje i go nie ma, że nawet nie zarejestrowała, gdy łzy zaczęły płynąć z oczu podczas tej opowieści. Nie miała z kim o tym porozmawiać, zawarli we trójkę milczący pakt, potwierdzony kiwaniem głowami jak te głupie, cholerne sowy: i właśnie ten pakt złamała, ale przecież potrzebowali pomocy. Nie miała informacji do tej pory ani od brata, ani od Samuela. Wszyscy lizali rany, a ona... Ona czuła, że nie może już tak dłużej. Nie potrafiła nic nie robić - potrzebowała działać, bo inaczej uschnie, jak kwiat bez wody.

Westchnęła cicho, gdy zamknął ją w swoich ramionach. Dawno nikt jej nie przytulał - tej nocy, gdy byli świadkami przerażającego aktu zniszczenia, ona przytulała brata, lecz Ambroise... Wydawał się być martwy w środku. Wiedziała, że jest tak samo związany z Knieją jak ona sama, lecz miała wrażenie, że podczas gdy na jej duszy powstała głęboka rysa, tak jego część duszy po prostu została strzaskana. Pogrążał się w marazmie, potem w pracy, niby funkcjonował normalnie, stanęli ramię w ramię przeciwko Morpheusowi, ale to nie byli oni. Coś w ich relacji się zmieniło. I to ją przerażało.
- Niewymownych nie da się pogonić. Wydają się być milczący i tajemniczy, ale trzymani są na smyczy przez władze Ministerstwa. Żadne pieniądze ich nie przekonają - powiedziała cicho, a jej głos został stłumiony, bo wciąż ukrywała twarz w jego ramieniu. Miłe, ciepłe uczucie rozlewało się powoli po jej ciele. Anthony chciał dobrze, ale czy mógł cokolwiek zrobić? Czy oni cokolwiek mogli zrobić? Odsunęła się nieco, opuszkami palców wycierając kącik oczu. - Nie wiem. Nie wiem, co mamy robić. Złamaliśmy zakaz, Anthony, mieliśmy szczęście że nikogo tam nie było i nikt się o tym nie dowiedział. Nie mam pojęcia, co to było za stworzenie. Było... Przerażające. Powyginane, sylwetką trochę przypominające człowieka, ale nie było człowiekiem. Poruszało się dziwnie, jakby sunęło nad ziemią, a jednak po niej szło. Miało długie pazury i ostre zęby, którymi odrywało korę z dębu, by dostać się do bardziej miękkiej części pnia. A potem... Potem zanurzyło się w pniu i dosłownie wyssało z drzewa energię życiową. To nie było zwykłe drzewo: to był jeden z naszych przodków. Czułam jego ból. Czułam, jak umierało, jak krzyczało niemo. Usychało w zastraszającym tempie, a my staliśmy sparaliżowani i nie mogliśmy nic zrobić. Jestem pewna, że to przez te stwory zamknięto Knieję, tata mi coś o tym wspominał. Nikt chyba jednak nie odkrył, czym one są.
Otarła oczy, rozmazując tusz wokół oczu. Nie przejmowała się jednak tym, jak teraz wygląda - to nie miało znaczenia.
- Wejście tam oznacza spotkanie z nimi, możemy umrzeć, jeżeli znowu tam pójdziemy. Ale... Ale coś trzeba zrobić. Tylko nie wiem co. - była bezradna. Chciałaby coś zrobić, poprosić o pomoc kogokolwiek, ale miała związane ręce. Na dodatek wciąż czuła ten ból i przeraźliwe zimno, które czuła wtedy w Kniei.- Nie wiem, Anthony. Być może ktoś z Doliny Godryka także je spotkał i wie więcej? Albo ktoś, kto pracuje w ministerstwie?
Spojrzała na niego z błyskiem w oku. On miał pieniądze i dojścia, może nie przekupi Niewymownych, ale może kto inny cokolwiek wiedział?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (7350), Roselyn Greengrass (4984)




Wiadomości w tym wątku
06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.01.2025, 01:07
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Roselyn Greengrass - 11.01.2025, 21:13
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 11.01.2025, 22:09
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Roselyn Greengrass - 27.01.2025, 23:31
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 01.02.2025, 00:34
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Roselyn Greengrass - 13.02.2025, 23:07
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 16.02.2025, 00:33
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Roselyn Greengrass - 20.02.2025, 10:58
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 22.02.2025, 21:02
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Roselyn Greengrass - 23.02.2025, 01:15
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 11.03.2025, 23:34
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Roselyn Greengrass - 16.03.2025, 22:30
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 24.03.2025, 23:06
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Roselyn Greengrass - 27.03.2025, 15:32
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 21.04.2025, 23:11
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Roselyn Greengrass - 10.06.2025, 20:47
RE: 06.09.1972 | Fireflies | Rosie X Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 22.06.2025, 21:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa