• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 11 Dalej »
[8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B

[8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#1
28.03.2025, 20:04  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.02.2026, 17:58 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Prudence Fenwick - osiągnięcie Badacz Tajemnic I
Rozliczono - Benjy Fenwick - osiągnięcie Badacz Tajemnic I


08.09.1972, Aleja Horyzontalna, po zmierzchu

O zmierzchu Londyn jawił się w niecodziennym, pulsującym świetle - trochę tak, jakby ktoś zapalił nad nami niezliczone lampy stroboskopowe. Zgiełk ustępował miejsca cichym szmerom nadchodzącego wieczoru, gdy nagle w powietrzu pojawił się popiół - później wszystko zaczęło przypominać kostki przewróconego domino. W kilkanaście minut zrobiło się tak jasno, jakby właśnie nadszedł koniec świata i nieboskłon postanowił zapłonąć. Zmrok, który opadał na miasto, nabrał niebezpiecznej palety kolorów, jak spod ręki obłąkanego artysty. Pierwszym, co przychodziło na myśl był karmazyn, szkarłat, sjena palona, ochra i - jak na ironię - sadza angielska. Pożar szalał, a dym wznosił się ku niebu, z którego sypał się popiół, wdzierając się w nasze płuca.
Zaraz po tym, jak poczułem dotyk i uścisk kobiety, wyprostowałem się, odruchowo chwytając ją za kolana, by upewnić się, że nie straci równowagi - nie było to dla mnie dziwne, chociaż może powinno być. Nieważne, bo w tej chwili nie byliśmy już tylko obcymi sobie ludźmi, ale sojusznikami w walce o przetrwanie. Nie miałem problemu z tym, by ją unieść. Była lekka, znacznie lżejsza, niż się spodziewałem.
- Będzies w stanie poplawiś mi gumkę na włosach? - Zapytałem po kilkudziesięciu wspólnie zrobionych krokach, czując, jak pojedyncze kosmyki zaczynają wpadać mi do oczu. Miałem średnio-krótkie włosy, które w tym momencie były nieco rozczochranе. Chciałem, żeby pozostały związane, by nie wpadały mi do dostatecznie szczypiących, załzawionych oczu i nie przeszkadzały podczas ucieczki. Czułem, że muszę być maksymalnie skupiony, natomiast każdy zbędny impuls, żeby je odgarnąć, mógł nas spowolnić.
Dym unosił się w powietrzu, tworząc gęstą zasłonę, przez którą ledwie można było dostrzec cokolwiek - ledwo widziałem zarys pobliskiego budynku, który wciąż stał, ale jego ściany były już czarne od dymu. Wciąż przesuwaliśmy się przez tłum, który wydawał się nigdy nie kończyć. Zastanawiałem się, jak długo jeszcze będziemy musieli walczyć z tym chaosem. Wokół nas panował zgiełk, krzyki ludzi przesiąknięte były strachem. Mimo, że starałem się być silny, nie mogłem zignorować tego, co działo się wokół.
- Tszymaj się mocno, zaras wejdziemy w najgolsy tłum. - Zakomunikowałem głośno - w razie, jakby nie patrzyła dookoła, po czym mocniej objąłem jej kolana - tak, aby miała większą stabilność, i przyspieszyłem kroku. Nie mogliśmy stawać w miejscu - w miarę jak szliśmy, tłum wokół nas stawał się coraz gęstszy, mógł nas porwać, czego prawdopodobnie byśmy nie przeżyli. Przynajmniej nie oboje.
Mimo chaosu wokół, w moim umyśle panował dziwny spokój. Ogień szalał wokół nas, ale ja byłem tak opanowany, jak tylko mogłem być w tej sytuacji. Właściwie to nie czułem strachu - nie pierwszy raz byłem w takim miejscu, mierząc się z takimi emocjami. Miałem w sobie samozaparcie, motywację do działania - nawet wbrew niesprzyjającym warunkom dookoła nas - które zdobyłem przez lata w trudnych sytuacjach. Teraz, kiedy miałem tę kobietę na plecach, wiedziałem, że muszę być jeszcze bardziej czujny.
Nawet przez kurtkę, która sprawiała, że powoli zalewał mnie pot, czułem, jak ciało nieznajomej przylega do mojego. Najdziwniejsze było to, że w dalszym ciągu nie spytałem jej o to, jak powinienem do niej mówić. Tak - zgadza się, jeśli jakiekolwiek myśli krążyły mi po głowie, to wszystkie skupiały się na tym samym - jak to możliwe, że w obliczu takiej katastrofy znalazłem się w tak intymnej, osobistej sytuacji z kimś, kogo nawet nie znałem z imienia? Towarzyszyła temu dziwna refleksja, jakbyśmy, mimo to, znali się od zawsze, pomimo tego, że nasze drogi skrzyżowały się tylko przed kilkoma dniami i teraz - w tej chwili. Miałem wrażenie, że gdzieś ją widziałem. Jej twarz wydawała mi się znajoma, choć nie potrafiłem określić, dlaczego i skąd. Było to odczucie, że już kiedyś byliśmy w bliskich kontaktach, choć logika podpowiadała mi, że to niemożliwe. Miałem nieodparte wrażenie, że skądś ją znam, mimo że piętnaście lat spędziłem z dala od ojczyzny. Przelotnie spojrzałem na nią przez ramię, chcąc upewnić się, że wszystko jest w porządku. Nie było - świat płonął.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (9815), Eutierria (252), Prudence Fenwick (10606)




Wiadomości w tym wątku
[8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Benjy Fenwick - 28.03.2025, 20:04
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Prudence Fenwick - 29.03.2025, 02:18
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Benjy Fenwick - 29.03.2025, 16:09
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Prudence Fenwick - 30.03.2025, 00:19
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Eutierria - 31.03.2025, 21:02
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Benjy Fenwick - 31.03.2025, 21:03
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Prudence Fenwick - 31.03.2025, 21:04
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Benjy Fenwick - 04.04.2025, 18:35
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Prudence Fenwick - 04.04.2025, 23:37
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Benjy Fenwick - 06.04.2025, 23:12
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Prudence Fenwick - 07.04.2025, 20:32
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Benjy Fenwick - 10.04.2025, 14:34
RE: [8/9/72] Time is like a fuse - short and burning fast. Armageddon's here | B.F i P.B - przez Prudence Fenwick - 10.04.2025, 20:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa