• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 16 Dalej »
[1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence

[1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#6
01.04.2025, 22:19  ✶  

Byli niczym dzień i noc, ale to nie zmieniało faktu, że kiedy dochodziło do najbardziej dyskomfortowych sytuacji była dla niego w stanie zrobić naprawdę wiele. Myślała o swoim bracie, może nie była szczególnie wylewna w tym, aby przypominać mu o tym, jak bardzo go lubi, jak cieszy się że go ma, że nie kroczy po tym świecie zupełnie sama, to jednak nie zmieniało faktu, że tak uważała. Zresztą nigdy jakoś szczególnie nie lubiła się dzielić swoimi przemyśleniami na takie tematy. Co by nie mówić rodzina była najważniejsza, nie zamierzała nigdy zmienić tego zdania. Musieli trzymać się razem mimo tego, że byli skrajnie różni.

Chyba wolałaby nie wiedzieć, co siedzi w głowie jej brata, nigdy też nie wpuściłaby go do swojej, na szczęście żadne z nich nie interesowało się szczególnie dziedzinami magii z tym związanymi, w przeciwieństwie do tego jego koleżki, który z tego, co wiedziała został magipsychiatrą, nie miała pojęcia, jak do tego doszło, wolała nie wnikać, a jego unikać, bo kto wiedział do czego może się posunąć, nie ufała mu jakoś szczególnie, zresztą nie tylko jemu. Cała grupa przyjaciół Eliasa wzbudzała w niej raczej mało ciepłe emocje, pamiętała, jak ja wkurzali, gdy chodzili do szkoły. Całkiem zabawne było to, że ze z kilkoma z nich wylądowała w Akademii, a później na stażu. Nie, żeby szczególnie łaknęła ich towarzystwa. Zawsze uważali się za lepszych, ona wiedziała, gdzie jest jej miejsce. Zresztą nadal nie do końca rozumiała dlaczego przyjęli jej brata pod swoje skrzydła, skoro nie byli jak oni - nie należeli do elity, nie byli bogaci i czystokrwości. Bliźniak musiał mieć im coś do zaoferowania, bo z tego, co się orientowała to ich przyjaźń nadal trwała, czego nie zakładała w ogóle w swoim szacowaniu. Jak widać i ona czasem mogła się mylić.

- Kto by się spodziewał, że masz takie wysokie wymagania. - Nie zamierzała jednak sprawdzać tego, jak bardzo faktycznie jego żołądek był delikatny. Zrozumiała sugestię, mieli się stąd oddalić. Nie było to wcale głupim pomysłem, bo też wolałaby odsunąć się od tego tłumu, kto wie, czy nie dojdzie tutaj zaraz do jakichś zamieszek, ludzie mieli raczej średnie nastroje, pozostawało tylko czekać, kiedy kogoś naprawdę wkurzą ci protestujący charłacy. Wolałaby nie być tutaj wtedy.

- Cieszę się, że podchodzisz do tego tak optymistycznie. - Nie spodziewała się po nim takieog czarnowidztwa, to była raczej jej domena. Tak, miała świadomość, że była drobna, niska i raczej mogła mieć problem z tym, aby przepchnąć się przez tłum. Potrafiła oszacować swoje szanse na przetrwanie ewentualnego wmieszania się między tych ludzi. Nie były one zbyt wielkie, jednak nie za bardzo mieli inne wyjście. Z każdej strony bowiem znajdowali się już ludzie, musieli po prostu opuścić to miejsce, tyle.

Zamiast dyskutować powinni byli się ruszyć, o czym świadczyło to, co wydarzyło się chwilę później. Elias został popchnięty, omal się nie wywrócił i pociągnął ją za sobą. Prawie się wywrócili, na szczęście jakoś udało im się utrzymać równowagę, bo nie sądziła, że łatwo byłoby im się podnieść.

Jakoś udało im się ponownie pewnie stanąć na nogach, kamień z serca, jeszcze nie mieli zostać chyba zdeptani. - Będę za tobą. - Jak już zauważyli to jej brat mógł więcej zdziałać w tym przypadku, nie puściła jego ręki, bo obawiała się, że tłum mógłby pociągnąć ją w innym kierunku. Trzymała się więc jego - szła bardzo blisko, ale jednak nie wysuwała się przed szereg.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Elias Bletchley (2581), Prudence Fenwick (2749)




Wiadomości w tym wątku
[1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence - przez Elias Bletchley - 23.03.2025, 00:58
RE: [1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence - przez Prudence Fenwick - 23.03.2025, 01:50
RE: [1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence - przez Elias Bletchley - 25.03.2025, 23:15
RE: [1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence - przez Prudence Fenwick - 27.03.2025, 22:21
RE: [1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence - przez Elias Bletchley - 31.03.2025, 21:57
RE: [1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence - przez Prudence Fenwick - 01.04.2025, 22:19
RE: [1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence - przez Elias Bletchley - 05.04.2025, 21:12
RE: [1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence - przez Prudence Fenwick - 05.04.2025, 22:26
RE: [1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence - przez Elias Bletchley - 07.04.2025, 20:59
RE: [1969] Marsz Praw Charłaków || elias & prudence - przez Prudence Fenwick - 08.04.2025, 19:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa