• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9
[01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas

[01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas
"Toby"
There's a starman waiting in the sky
He'd like to come and meet us
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Fergus jest dość wysoki, bo mierzy metr osiemdziesiąt wzrostu, a do tego dość chudy. Patrząc na niego, ma się wrażenie, że może się złamać na pół. Ma długie, wiecznie rozczochrane włosy, które związuje, kiedy musi się skupić lub nad czymś pracuje i brązowe oczy w odcieniu czekolady. Zazwyczaj jest dosyć nerwowy i intensywnie gestykuluje, kiedy mówi. Jest leworęczny.

Fergus Ollivander
#5
04.02.2023, 19:44  ✶  
- Czyli akurat trafiłem na ten jeden jedyny dzień, kiedy miała ją zastąpić Brenna? – jęknął, dopytując, choć nie miał co do tego stuprocentowej pewności. Wiedział tylko, że Longbottom zaoferowała się zająć kawiarnią w chwili, gdy Nora wzięłaby wolne, by znaleźć nieco czasu dla siebie. Ostatnio Fergus miał coraz większe wrażenie, że panna Figg popadała w pracoholizm, ale wcale się nie dziwił, bo jej przybytek zyskiwał popularność większą niż Dziurawy Kocioł. Jaskrawe barwy zwracały uwagę, a wyjątkowe smaki sprawiały, że chciało się wracać po więcej. Nawet klasyki musiały zostać kiedyś zastąpione czymś nowym, a Nora Nory się w to wpisywała, pozyskując sobie miano najczęściej odwiedzanego miejsca w magicznym Londynie.
- Jedynie kojarzę ze wzmianek na jego temat z innych książek – przyznał, wciąż zaglądając do książki, która wydawała mu się wyjątkowo intrygująca. Chociaż przez lata jego zapał osłabł, bywały dni, kiedy żałował, że pozwolił sobie na poddanie się woli rodziców i nie poszedł w kierunku, który go interesował. Nie musiałby się teraz użerać z niezidentyfikowanymi walizkami i niedziałającymi różdżkami. Pytanie tylko, czy gdyby spełnił swoje marzenia, w momencie zderzenia z rzeczywistością nie stałyby się jego zmorą? – Twórcy różdżek niekoniecznie, ale kto powiedział, że chciałem nim być? Uwierz mi, że gdybym podjął trochę inne decyzje, pewnie pracowalibyśmy teraz razem – dodał jeszcze, nieco zirytowany, choć nie był pewien, dlaczego w ogóle uniósł głos. Nie panował nad tym, ani tym bardziej nad wszelkimi emocjami wiążącymi się z sytuacją, w której lądował za jedną ladą z własnym ojcem. Podręcznik Figga pozostawał więc jedynie niespełnionym pragnieniem, po które nie mógł sięgnąć bez zgody i odpowiedniego przygotowania. A na to nie miał co liczyć.
Skinął głową, obserwując przez moment, jak Nicholas znika w części kuchennej i wyobrażając sobie przy tym, do której szafki sięga w poszukiwaniu kawy. Był w kuchni Nory tak często, że znał jej układ niemalże na pamięć. Jeśli nic w ostatnim czasie nie poprzestawiała, odtworzyłby na głos Figgowi, gdzie powinien szukać zupełnie bez patrzenia, co akurat robił.
Nie potrafił usiedzieć w miejscu, więc kręcił się, raz po raz zaglądając do Stroulgera. Nie dotykał go jednak, chociaż niezwykle mocno kusiło. Już na pierwszy rzut oka dało się zauważyć, że książka rzeczywiście pozostawała w opłakanym stanie. A znał siebie na tyle, by wiedzieć, że jako chodzące nieszczęście mógłby ją uszkodzić nawet zupełnie nieświadomie. To dzieło można było traktować jak zabytek, wręcz dziedzictwo kulturowe klątwołamaczy. Nagrabiłby sobie nie tylko u brata swojej najlepszej przyjaciółki, ale u całej gildii. A na to nie mógł sobie pozwolić. Ten zawód bywał niebezpieczny, ale nie tak bardzo jak ludzie, którzy go wykonywali.
- Dzięki – mruknął, przyjmując z wdzięcznością kubek czarnej, niemal wrzącej kawy. Bez mleka, bez cukru, gorzka aż wykrzywiało twarz. Taką lubił, chociaż nie od zawsze. Musiał nauczyć się ją pić.
- Jeśli nie przestaniesz mnie w kółko nazywać twórcą różdżek, to w końcu cię trzasnę – powiedział i bezmyślnie upił łyk kawy, parząc sobie usta. Przeklął cicho pod nosem i odstawił kubek na blat. Walizka znów się lekko poruszyła, przykuwając ich spojrzenia. – Znalazłem na strychu sklepu w rzeczach mojego dziadka. Był chyba najwybitniejszym różdżkażem, jaki chodził po tej ziemi, więc jestem ciekawy, co w niej trzymał, skoro tak bardzo ją zabezpieczył – mówił, tłumacząc Nicholasowi pochodzenie pakunku, który rzeczywiście wydawał się dość niepewny zarówno przez miejsce, w którym znajdował się przez ostatnich piętnaście lat, jak i to, że zainteresował się nim właśnie Fergus. Ollivandera jednak bardziej dziwiło to, że jego ojciec przez tyle lat nie zdecydował się uprzątnąć rzeczy należących do dziadka. – Naprawdę wierzysz, że walizka pomieściłaby smoka? – prychnął, choć sam by z chęcią zobaczył jednego z nich z bliska. Żywego, a nie w formie podzielonego na pojedyncze włókna serca utkniętego w formalinie. Dostojny gad, który po złości przypaliłby zadek Nicholasa, a Fergus tylko by stał i się z tego naigrywał. Piękna wizja, choć nierealna do spełnienia. – Jasne, wyjdziemy za budynek. Nora by mnie chyba zatłukła, gdybym otworzył to tutaj, narażając Mabel.
Zaśmiał się, podnosząc ze stołka i sięgając do kieszeni po różdżki. Przyjrzał się każdej z nich i rozłożył je na stole przed Nicholasem, tak jakby dawał mu jakiś wybór.
- Jesteś pewien, że chcesz zawartość tej walizki? To nie musi być nic cennego. A różdżki… przygotowałem je pod Norę, więc każda z nich ma w sobie włos z ogona jednorożca. Nie mam pojęcia, co znajduje się w twojej, więc to może być trochę ryzykowne, ale z drugiej strony nawet zabawne.
Oparł się łokciami o blat i obrócił głowę, spoglądając wymownie na Figga. Rzeczywiście nie był do końca pewien, jak sprawdzą się te różdżki w jego rękach. Swoją przyjaciółkę miał już na tyle wyczutą, że bez mrugnięcia okiem mógł jej dobrać odpowiedni patyk, ułatwiając tym samym testy obojgu.
- Ta jasna to modrzew, może być dość złośliwa. Środkowa to tarnina, raczej dla kogoś walecznego. Ostatnia to jałowiec, chyba najprostsza w użyciu. Możesz sobie wybrać którąkolwiek, ja się zajmę pozostałymi.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Fergus Ollivander (1661), Nicholas Figg (1144)




Wiadomości w tym wątku
[01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas - przez Fergus Ollivander - 04.01.2023, 18:29
RE: [01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas - przez Nicholas Figg - 09.01.2023, 23:52
RE: [01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas - przez Fergus Ollivander - 11.01.2023, 18:44
RE: [01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas - przez Nicholas Figg - 29.01.2023, 15:40
RE: [01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas - przez Fergus Ollivander - 04.02.2023, 19:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa