05.04.2025, 13:45 ✶
Kiedy zorientował się, że zachowywał się tak w obecności Electry, natychmiast otrzeźwiał. Dlatego skinął głową i już uspokojony przyłożył lód do skroni Mony. Poczuł, że jakieś Basilowe czary zaczęły działać, bo torebka jakby sama dopasowała się do czoła kobiety i nawet nie trzeba było jej trzymać. Ari powoli cofnął rękę, by upewnić się, że rzeczywiście tak było i owszem: lód trzymał się sam. Niech bogowie błogosławią Basiliusa Prewetta!
— Zdecydowanie — potaknął na pytanie Elli. Może i on sam mógł się załapać? Przepadał przecież za deserami. — Czyli robisz to całe banana split? Ten deser z mugolskiego lokalu? Słyszałem, że podają to nawet w Ritz. Choć pewnie po wygórowanych cenach
Ta nazwa, banana split, nie wiedzieć czemu, wywoływała na jego twarzy głupkowaty uśmiech. Przecież to nie brzmiało jak deser, lecz jak jakaś pozycja seksualna lub aluzja właśnie obracająca się w tych tematach. Cóż, oczywiście sam deser był wart grzechu. Smakował tak słodko, że każdego normalnego człowieka mdliło po zaledwie kilku łyżeczkach. No, ale Electra i Icarus nie byli normalni i uwielbiali jeść takie rzeczy. Rzecz jasna robili to rzadko, a właściwie tylko, gdy Basila nie było w domu. Temu by serce wysiadło, jakby zjadł zaledwie odrobinkę. A nawet jeśli nie... Basilius Prewett na haju cukrowym był zbyt odległym konceptem, żeby Icarus mógł sobie to wyobrazić.
— Zdecydowanie — potaknął na pytanie Elli. Może i on sam mógł się załapać? Przepadał przecież za deserami. — Czyli robisz to całe banana split? Ten deser z mugolskiego lokalu? Słyszałem, że podają to nawet w Ritz. Choć pewnie po wygórowanych cenach
Ta nazwa, banana split, nie wiedzieć czemu, wywoływała na jego twarzy głupkowaty uśmiech. Przecież to nie brzmiało jak deser, lecz jak jakaś pozycja seksualna lub aluzja właśnie obracająca się w tych tematach. Cóż, oczywiście sam deser był wart grzechu. Smakował tak słodko, że każdego normalnego człowieka mdliło po zaledwie kilku łyżeczkach. No, ale Electra i Icarus nie byli normalni i uwielbiali jeść takie rzeczy. Rzecz jasna robili to rzadko, a właściwie tylko, gdy Basila nie było w domu. Temu by serce wysiadło, jakby zjadł zaledwie odrobinkę. A nawet jeśli nie... Basilius Prewett na haju cukrowym był zbyt odległym konceptem, żeby Icarus mógł sobie to wyobrazić.