• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[17.08.1972, przed północą] Młody, mam dla ciebie zadanie bojowe

[17.08.1972, przed północą] Młody, mam dla ciebie zadanie bojowe
femininomenon
I'm never gonna please the crowd
Even if they told me how
I came into this world too loud
And that's the way I'm going out
wiek
25
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
dla rodziny głównie
Nie da się Mewy opisać, bo jest metamorfomagiem. Nikt nie wie, jak tak naprawdę wygląda, bo zmienia wygląd jak rękawiczki. Nie tylko wybitnie często podszywa się pod innych, ale też manipuluje aparycją nawet gdy pozostaje przy własnej tożsamości, bo chce w oczach innych utrzymać pewne wrażenie. W jej codziennym wyglądzie da się znaleźć kilka cech wspólnych: azjatyckie rysy, zwykle czarne włosy średniej długości, chłopięcy ubiór. Nosi się - i poniekąd zachowuje - jak bad boy, ewidentnie nie próbując nigdy być damą. Zawsze da się ją poznać po zadziornym spojrzeniu oraz ostrym sposobie wypowiedzi. No i tej bezczelnej pewności siebie.

Maeve Chang
#7
06.04.2025, 17:43  ✶  
Może i była łatwopalna. Kiedyś myślała, że to coś romantycznego - rzucać się w ogień dla kogoś, kochać tak mocno, że aż boli. Ale teraz już wiedziała, że jak się skacze w płomienie, to człowiek po prostu się pali. Nie ma w tym nic wzniosłego. Tylko poparzenia, blizny i ten moment, w którym orientujesz się, że znowu byłaś głupia. Tak, Baldwin miał rację. Była łatwopalna. I najwyraźniej nadal się tego nie nauczyła.
- Na pewno nie przyszłam słuchać twojego pierdolenia, Balding - odburknęła, z krzywym uśmiechem przekręcając jego imię, ale zrzedła jej mina, kiedy zbyt gwałtowna mimika spotęgowała ból nosa. Nie zamierzała mu przecież się przyznać, że przyszła się tutaj spłakać przed obliczem Lorraine, nawet jeśli to była żałosna prawda. Takim przyznaniem się do upadku nie tylko stoczyłaby się na dno, ale też Baldwin byłby świadkiem jak puka w nie desperacko od spodu.

Zacisnęła zęby, kiedy przycisnął jej nos, ale nawet nie syknęła. Skrzywiła się może nieco, ale to nie było ani pierwsze, ani ostatnie rodeo, bo nie trzeba było być jasnowidzem, by pojąć, że Mewa będzie obrywała w ten nos aż jej nie odpadnie. Chustka, którą docisnął jej do twarzy, trochę śmierdziała, ale przynajmniej była sucha. Na razie to wystarczało. Wiedziała, że nie przyszła tu po współczucie, na pewno nie od Baldwina.
Cokolwiek Malfoy zrobił z jej nosem, sprawił, że bolało mniej. Oczywiście tępy ból nadal pulsował po jej twarzy, znajdując swoje źródło w pokiereszowanym centrum, a jucha runęła w dół nozdrzy jak wodospad, ale zaczęła wreszcie widzieć na oczy.
- Dzięki - wymamrotała znad zakrwawionej chustki, którą przejęła od niego i teraz samodzielnie przyciskała do nosa. Rozejrzała się automatycznie, w poszukiwaniu jakiegoś lustra czy kawałka szkła, w którym mogłaby zobaczyć swoje ulepszone odbicie, ale po chwili namysłu zrezygnowała. Nie chciała się oglądać w tym stanie, wkurwiłaby się tylko mocniej.

Kiedy wspomniał o plakatach gończych, parsknęła wpierw, odbierając to za pyszny żart. Pociągnęła nosem, odsuwając na moment chustkę, aby sprawdzić, czy krew dalej waliła się jak opętana - ku własnemu zadowoleniu stwierdziła, że jest zdecydowanie lepiej, więc przeszła od dociskania materiału z całej siły, do przecierania nią raz po raz. W tym czasie dotarło do niej, że pomysł Baldwina wcale nie jest taki głupi. Nawet jeśli nie powstrzyma to Bumelantów od szlajania się po rewirze, na pewno zmniejszy do zera szansę, że ponownie zobaczy bez ostrzeżenia Atreusa z wąsem najebanego wujka na weselu. Gra była warta świeczki, choć gracze byli kurewsko małostkowi.
- Nie wierzę, że to mówię, ale to nie jest głupie - oświadczyła, wystawiając ku chłopakowi wyciągnięty wskazujący palec na znak zainteresowania tematem. - Ty tam coś maziałeś, nie? Rysunki, obrazki jakieś, kolorowanki. - Na dźwięk ostatniego słowa poczuła spojrzenie małych oczu na sobie, więc odwróciła się do ghoulątka, żeby poinformować potrząśnięciem głowy i zmarszczeniem brwi, że nic nowego nie dostanie, bo jej Mewa przecież z dupy nie wyjmie. Potem wróciła wzrokiem do Malfoya. - A umiesz w portrety? Wiesz, takie jak się robi na psach, jak one się nazywały... - urwała, a po odległym spojrzeniu Chang widać było, że zachodzą w głowie rzadko spotykane procesy myślowe. - O, te, pamięciowe. Machnąłbyś takich kilka z gębą Atreusa? - Poruszyła sugestywnie brwiami ku niemu, licząc, że się zgodzi. W końcu sam zaproponował listy gończe, czemu nie mieliby tego wcielić w życie. Tylko problem był taki, że jedyna sztuka, do jakiej Mewa się nadawała, to sztuka walki. Artystyczne podrygi musiał ogarnąć ktoś inny.


I wanna skin you alive
I wanna wear your flesh
— like a costume —
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (1890), Maeve Chang (2052)




Wiadomości w tym wątku
[17.08.1972, przed północą] Młody, mam dla ciebie zadanie bojowe - przez Maeve Chang - 02.01.2025, 14:41
RE: [17.08.1972, przed północą] Młody, mam dla ciebie zadanie bojowe - przez Baldwin Malfoy - 03.01.2025, 12:17
RE: [17.08.1972, przed północą] Młody, mam dla ciebie zadanie bojowe - przez Maeve Chang - 04.01.2025, 01:34
RE: [17.08.1972, przed północą] Młody, mam dla ciebie zadanie bojowe - przez Baldwin Malfoy - 04.01.2025, 13:37
RE: [17.08.1972, przed północą] Młody, mam dla ciebie zadanie bojowe - przez Maeve Chang - 19.01.2025, 00:48
RE: [17.08.1972, przed północą] Młody, mam dla ciebie zadanie bojowe - przez Baldwin Malfoy - 16.02.2025, 13:25
RE: [17.08.1972, przed północą] Młody, mam dla ciebie zadanie bojowe - przez Maeve Chang - 06.04.2025, 17:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa