11.04.2025, 13:21 ✶
No i chuj, no i cześć. Różdżka odmówiła mu posłuszeństwa, ale żeby to pierwszy raz tak się stało? Prychnął tylko, wściekły na to, że nie udało mu się tego zjeba odepchnąć, bo skoro nie magią, to będzie musiał użyć pięści.
- Zamknij mordę albo każę ci zeżreć własny język - schował różdżkę. No i chuj, że była Mulciberem? To było jakieś przestępstwo? - Biedaków nie lubisz czy o chuj ci chodzi?
A gdy Scarlett walnęła tekstem, że jest Malfoyówną... Omal się nie zakrztusił własną śliną. To żeś dojebała do pieca, blondi - przemknęło mu przez myśl. Już wiedział, co Baldwin w niej widział: była durna jak lewy but.
I cóż... ludzie jej uwierzyli, owszem, była bardzo przekonująca. Ale nie odniosło to takiego skutku, jaki miało, bo gdy tylko przedstawiła się jako Malfoy, ktoś sięgnął po kamień.
- Zdechniesz, suko - uniósł rękę, chcąc rzucić w nią kamieniem. Na to Aidan nie mógł pozwolić, bo chociaż dziewczyna byłą durna i gdyby dostała w mordę, to może faktycznie by jej się z powrotem klepki poprzestawiały i by zmądrzała, to niby był Brygadzistą i miał chronić ludzi, nie? Szkoda tylko, że wolał to robić we własny sposób.
Nie siląc się na cokolwiek innego po prostu rzucił się na typa z kamieniem, chcąc trzasnąć go w ryj, uniemożliwiając rzucenie pociskiem w blondynkę.
Rzucam na AF, przewaga Odwaga, Walka wręcz plus koncepcja postaci
- Zamknij mordę albo każę ci zeżreć własny język - schował różdżkę. No i chuj, że była Mulciberem? To było jakieś przestępstwo? - Biedaków nie lubisz czy o chuj ci chodzi?
A gdy Scarlett walnęła tekstem, że jest Malfoyówną... Omal się nie zakrztusił własną śliną. To żeś dojebała do pieca, blondi - przemknęło mu przez myśl. Już wiedział, co Baldwin w niej widział: była durna jak lewy but.
I cóż... ludzie jej uwierzyli, owszem, była bardzo przekonująca. Ale nie odniosło to takiego skutku, jaki miało, bo gdy tylko przedstawiła się jako Malfoy, ktoś sięgnął po kamień.
- Zdechniesz, suko - uniósł rękę, chcąc rzucić w nią kamieniem. Na to Aidan nie mógł pozwolić, bo chociaż dziewczyna byłą durna i gdyby dostała w mordę, to może faktycznie by jej się z powrotem klepki poprzestawiały i by zmądrzała, to niby był Brygadzistą i miał chronić ludzi, nie? Szkoda tylko, że wolał to robić we własny sposób.
Nie siląc się na cokolwiek innego po prostu rzucił się na typa z kamieniem, chcąc trzasnąć go w ryj, uniemożliwiając rzucenie pociskiem w blondynkę.
Rzucam na AF, przewaga Odwaga, Walka wręcz plus koncepcja postaci
Rzut Z 1d100 - 67
Sukces!
Sukces!