• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye

[6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye
Krew jak czekolada
Nikt nie jest bezkarny - Zawsze trzeba płacić.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przerośnięta, barczysta zbitka mięśni mierząca 192 cm wzrostu. Jego ciało w większym stopniu pokrywają tatuaże. Niepokojące, podkrążone ślepia w kolorze jasnego błękitu często wyrażają szaleńczą rządzę mordu. Włosy ciemne od skóry głowy - pojaśnione słońcem końce, zazwyczaj zaczesane na gładko do tyłu. Odziany zazwyczaj w szyte na miarę garnitury, na palcach widnieją dwa sygnety, zaś na szyi złoty łańcuszek. W lewym uchu często widnieje złoty kolczyk - kółeczko. Pachnie trawą cytrusową, słodką mandarynką, piżmem - niekiedy i krwią (czasami pizzą xD). Pierwsze wrażenie raczej każe zejść mu z drogi.

Hati Greyback
#9
12.04.2025, 10:02  ✶  
-Czasem mi wychodzi - wyznał z nieco rozbawionym uśmiechem, widząc jej reakcje na temat jedzenia. Ta, ta jedna rzeczy chyba łączyła wszystkie kobiety. A przynajmniej te, które zdążył poznać. A jednak patrząc na reakcje Travers miał wrażenie, że przyszło mu odmłodnieć o kilka lat. Cofnąć się w czasie i znowu wylądować w szkole. Od dziewczyny bił specyficzny rodzaj energii i ten się nie zmienił mimo upływu lat. Energii, która działała kojąco, która nie pasowała aby zostać zbezczeszczona. Czystej, wręcz dziecięcej. I mimo, że Faye z pewnością nie była beztroska, wszak każdy z nas walczył z jakimiś demonami - niemniej jednak biła od niej dziecięca, beztroska radość, świeżość i młodość emocji, tak czystych, nieskalanych plugawością ów miejsca.
Przyjemnie się na to patrzyło, czuło, przebywało. Jak gdyby człowiek odmłodniał trwając obok.
Pełna życia, radości i nadziei - miał szczerą nadzieje, że to nigdy się nie zmieni. Miał nadzieje, że jej spojrzenie nigdy nie utraci tego blasku. Bo jakież smutne miałaby spojrzenie bez niego dla kogoś, kto widział ten błysk w oku, chęć życia i wole walki.
-u ojca - powtórzył za nią, jakoby w zadumie. On również bywał u ojca, bądź ojciec u niego, a jednak w jego przypadku wyglądało to nieco inaczej. Po powrocie z Włoch niczym marnotrawny syn stanął w progu, acz on nie przetracił powierzonego majątku, On wrócił ustawiony finansowo z planem wspólnego biznesu.
-Rozumiem - dodał, hamując delikatne westchniecie. W przypadku Maddoxa wyglądało to ciut inaczej. Zaczynając od tego że sam Maddox był inny, od zawsze. Gdyby stary miał mieć fanclub to Mad prawdopodobnie byłby jego przewodniczącym. I tak było od lat - On chyba jako jedyny pałał bezwarunkową miłością do starego, On jako jedyny za dzieciaka był w niego zapatrzony i On jako jedyny z chęcią poddawał się tym wszystkim torturom. Dlatego też Hatiemu było nieco żal Travers bo wybrała sobie wyjątkowo trudnego faceta do uchowania, faceta którego umysł był bardzo silnie zakorzeniony w tej całej patologii i sam Greyback powątpiewał czy dało się to zmienić. Czy przyjęta przez niego racje nie zalęgły się zbyt głęboko.
-Nikt z nas nigdy nie będzie bezpieczny, Travers... ani On, ani Ty - wyznał, nieznacznie mrużąc ślepia. I chociaż mogło to brzmieć jak filozoficzne pierdolenie to nim nie było.
-Moja żona zginęła kilka miesięcy temu - dodał, aby nakreślić dziewczynie nieco lepiej co ma na myśli. Jego żona nigdy nie wchodziła w jego interesy, miała immunitet, a za jej śmierć poleciały głowy. A jednak nie wszystko dało się przewidzieć - Może i sfora, może nawet i nokturn Ci nie zagraża... ale to nie znaczy, że jesteś bezpieczna. To, że jesteś z nim zapewnia Ci zarówno nietykalność, co wieczny nóż na gardle. A zemsty nie przywracają życia... - mruknął, besztając się w myślach. W końcu kim on był by prawić jej mądrości? A jednak nie chciał aby skończyła jak Giulia, która zginęła z przypadku, podczas policyjnej obławy. Nie wiedział jak wielu Maddox ma wrogów, jak bardzo zdążył nagiąć prawo - ale wiedział, że niezależnie jak bardzo by się starał w pierwszej kolejności przyjdą po nią, nie po niego.

Zerknął na nią, gdy ożywiła się na kolejne słowa. Na jego twarzy zagościł delikatny, nieco rozbawiony uśmiech
-Nie powiedział, ale czy musiał? - skrzyżował ręce na piersi, patrząc na nią uważnie - Ile lat już balansujecie tak przy sobie? Odpychając i przyciągając się wzajemnie - powoli ruszył, ciągnąć dziewczynę za sobą  - A ty mu powiedziałaś? - zerknął na nią ukradkiem - Czasem najważniejszymi słowami są niestety te niewypowiedziane, Faye... Ale gdybyś nie była ważna to nie dbałby o twoje bezpieczeństwo, a żadne inne imię nie padło - W oczach Greybacka Faye była jedyną osobą o której bezpieczeństwo Maddox w pewnym sensie dbał, jedyną spoza sfory. Cóż, może nie wiedział, nie był doinformowany, aczkolwiek bazując na tym co miał obraz rysował się dość jaskrawo. Czy Faye byłaby w stanie go uratować przed samym sobą? A może zniszczą się wzajemnie, spłonął ale nigdy się nie odrodzą. I zostaną smutną smugą przeszłości, popiołem rozwianym przez wiatr, ostatnim tchnieniem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Faye Travers (2803), Hati Greyback (3185), Pan Losu (9)




Wiadomości w tym wątku
[6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Faye Travers - 04.01.2025, 18:25
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Pan Losu - 04.01.2025, 18:25
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Hati Greyback - 04.01.2025, 21:44
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Faye Travers - 04.01.2025, 22:49
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Hati Greyback - 25.01.2025, 20:45
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Faye Travers - 30.01.2025, 15:44
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Hati Greyback - 09.03.2025, 22:00
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Faye Travers - 09.03.2025, 22:59
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Hati Greyback - 12.04.2025, 10:02
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Faye Travers - 13.04.2025, 11:27
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Hati Greyback - 23.05.2025, 11:03
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Faye Travers - 17.08.2025, 12:41
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Hati Greyback - 11.09.2025, 12:43
RE: [6.09.1972] Mary on the cross | Hati, Faye - przez Faye Travers - 07.11.2025, 09:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa