• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine

[8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#7
12.04.2025, 10:42  ✶  
Węże były wspaniałymi zwierzętami. Wydawały się być oślizgłe, lecz gdy musnęło się ich łuski opuszkami palców, odkrywało się, że skóra jest gładka, niemalże jedwabista, przyjemna w dotyku. Były niewielkie, lecz silne i szybkie. Były określane mianem symbolu grzechu, lecz gdyby tylko pokopać głębiej, można było odkryć wiele innych znaczeń. Nieskończoność świata, spryt, odrodzenie - transformacja. Wystarczyło tylko zrzucić miękką skórę, by być kimś innym, lecz w tym samym a jednak innym ciele.

Czyż to nie wąż wodził Ewę na pokuszenie? Lecz czy to była wina węża, że Ewa mu uległa? To Ewa była słaba, to ona wyciągnęła dłoń po zakazany owoc. To ona już wcześniej przejawiała niepokorę, którą to gad wykorzystał. Owinął się wokół niej niczym śliski sznur, lecz nie wycisnął z niej życia. Szeptał jej słodko do ucha, obiecując to, czego chciała. Dał jej to, co chciała.

Nie musiała go chronić, gdyż to nie był pierwszy raz, gdy kroczył po Nokturnie. Nie musiała go chronić, bo chroniło go nazwisko, chroniły go koneksje, chroniły pieniądze. Wystarczyło rzucić sakiewką, by dłonie z uniesionych pięści zmieniły się w rozluźnione dziesięć palców. To on był pająkiem, tkającym sieć - i być może Nokturn chował (na pewno) większe okazy, lecz ten tu był na tyle silny, by zerwać lepkie, białe nitki bez żadnego problemu. I tkać własną pajęczynę.
- Emocje - odpowiedział po chwili, nie spodziewając się, że Lorraine mu odpuści. Malfoy była trochę stuknięta, to wiedział chyba każdy, kto chociażby raz o niej słyszał. Ona była, ukrywając swoje prawdziwe ja, które kłębiło się gdzieś w środku tej kruchej, eterycznej istoty. Wiodła ludzi na pokuszenie tak jak ten wąż wodził Ewę, a jednak to go nazwała gadem.

Lorraine przypominała mu białego węża, niewielkiego i o wściekle czerwonych oczach, być może lekko zabarwionej różem skórze. Był piękny, ale był też niebezpieczny. Był ostrzeżeniem, które ludzie ignorowali ze względu na jego piękno. I gorzko żałowali zbliżenia się.
- Sztuką jest przekazać emocje tak, żeby nie były oczywiste, a jednak by były zauważalne - powiedział, wręczając jej różę w kloszu. - Sztuką jest także takie ułożenie palców na biało-czarnej klawiaturze pianina, by popłynęła odpowiednia muzyka, potrafiąca naginać wolę słuchaczy. To jest rodzaj magii, do którego nie potrzebujesz słów czy różdżki.
Oczywistym było, że mówi o niej - o Lorraine Malfoy. Uśmiechnął się lekko, rozluźniając przy okazji. On nie bał się Lorraine - on był jej ciekawy. Była też kobietą, więc logicznym było, że należało się trzymać na baczności w jej towarzystwie. Ktoś tak piękny i kruchy nie przeżyłby tylu lat na Nokturnie, gdyby nie miał wielu asów w rękawie. Lorraine Malfoy nigdy mu nic nie zrobiła i skłamałby, gdyby powiedział, że nie dostrzega pewnego podobieństwa między nimi. Nie przyszedł tu, by ją krzywdzić czy zastraszać. Przyszedł tu, by porozmawiać.
- Pytałem cię ostatnio o Baldwina. Pytam teraz po raz kolejny: kim dla ciebie jest Baldwin Malfoy i dlaczego zaprząta głowę pewnej blondynce o nazwisku Mulciber?
Zapytał, wciskając ręce do kieszeni. Rozejrzał się po pomieszczeniu, dając Lorraine czas na odpowiedź.
- Daruj sobie słodkie słowa, Lorraine. Nie zamierzam mu nic robić, ale muszę przyznać, że nie podoba mi się, że jego imię rozprasza osobę, która powinna skupiać się na zadaniach ode mnie - nie zamierzał bronić Charlesa, nie zamierzał bronić Baldwina. Zamierzał zabrać to, co według niego należało do niego i tylko niego. Chciał, by Lorraine trzymała na smyczy swojego psa, podczas gdy on będzie trzymał swojego. - Zalazł za skórę jej bratu.
Zrobił zatroskaną minę. Tak nagle i tak plastycznie, że tylko idiota by się nie zorientował, że Lestrange ma to głęboko w dupie, chociaż odrobinę bawi go cała sytuacja. I nie, nie zamierza z tym robić nic więcej, nie zamierza wyciągać różdżki czy odpalać własnej vendetty.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lorraine Malfoy (4480), Pan Losu (9), Rodolphus Lestrange (2625)




Wiadomości w tym wątku
[8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Rodolphus Lestrange - 14.02.2025, 10:32
RE: [8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Pan Losu - 14.02.2025, 10:33
RE: [8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Rodolphus Lestrange - 14.02.2025, 10:40
RE: [8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 18.02.2025, 23:07
RE: [8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Rodolphus Lestrange - 15.03.2025, 23:32
RE: [8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 30.03.2025, 15:05
RE: [8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Rodolphus Lestrange - 12.04.2025, 10:42
RE: [8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 01.05.2025, 17:13
RE: [8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Rodolphus Lestrange - 22.05.2025, 23:16
RE: [8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 28.05.2025, 10:46
RE: [8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Rodolphus Lestrange - 29.06.2025, 21:37
RE: [8.09.1972, ranek] Static | Rodolphus, Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 30.06.2025, 07:31

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa